fot. https://www.facebook.com/NSZZ-Solidarno%C5%9B%C4%87-Region-Mazowsze

Związkowcy udali się do Luksemburga na protest w obronie kopalni Turów

Związkowcy z całej Polski wyruszyli do Luksemburga, gdzie będą protestować przeciwko skandalicznej decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który chce natychmiastowego wstrzymania wydobycia w kopalni Turów.

Zgodnie z decyzją wiceprzewodniczącej Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej kopalnia w Turowie powinna zostać zamknięta. Polska wydobycia nie wstrzymała, dlatego ponownie jednoosobowo sędzia Rosario Silva de Lapuerta nałożyła karę pieniężną w wysokości 500 tysięcy euro dziennie.

Decyzja jest skandaliczna, dlatego będzie protest –  mówił rzecznik prasowy przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, Marek Lewandowski.

– W piątek pojawiamy się w Luksemburgu. Zamanifestujemy nasz sprzeciw (…), ponieważ nie ma żadnych podstaw traktatowych, żeby w ten sposób traktować polskie firmy, polską energetykę – dodał.

Elektrownia Turów produkuje 7 proc. energii w Polsce. Dostarcza też okolicznym mieszkańcom ogrzewanie i ciepłą wodę. Kompleks zatrudnia około 4 tys. osób. W firmach kooperujących z kopalnią i elektrownią zatrudnionych jest klika razy więcej pracowników.

Tego unijni urzędnicy pod uwagę nie wzięli, podkreślił przewodniczący NSZZ „Solidarność” Kopalni Węgla Brunatnego Turów, Wojciech Ilnicki.

– Chcieli zamknąć Turów, to my chcemy zamknąć TSUE, ponieważ wielokrotnie to powtarzaliśmy, to nie jest Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, tylko to jest Trybunał Niesprawiedliwości UE – podkreślił.

Odzew Polaków jest ogromny. Do Luksemburga wybierają się związkowcy z całej Polski, m.in. z Warszawy.

– Mimo że ściana jest wysoka i twarda, będziemy próbowali w jakiś sposób zademonstrować, że nie jesteśmy z tego zadowoleni – wskazał Maksymilian Jasiek, NSZZ „Solidarność” Mazowsze.

Demonstracja rozpocznie się o godzinie 10.00 pod siedzibą TSUE. Na miejscu demonstranci przekażą petycję, w której żądają zamknięcia unijnego Trybunału. Domagają się też szacunku dla suwerenności narodów zjednoczonej Europy. Związkowcy udadzą się też pod ambasadę Republiki Czeskiej w Luksemburgu. Wiele osób chciałoby wziąć udział w  proteście. Są jednak ograniczenia.

– Policja i władze Luksemburga dały nam zgodę na 2 tys. osób – zaznaczył Wojciech Ilnicki.

Do akcji dołączyło się Stowarzyszenie Marsz Niepodległości.

– Wyjeżdżamy do Luksemburga wspierać „Solidarność”. Chcemy pokazać, że my Polacy, chcemy Unii Europejskiej suwerennych, niepodległych państw – akcentował Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

Związkowcy nie wykluczają kolejnych akcji protestacyjnych również w Polsce.

– To sygnał dla naszych rządzących, dla rządu, dla naszej klasy politycznej, że jest zero tolerancji dla dalszego cofania się przed żądaniami Brukseli dotyczącymi naszej energetyki – wskazał Marek Lewandowski.

Gra jest bowiem o najwyższą stawkę. Chodzi o bezpieczeństwo energetyczne Polski i suwerenność ojczyzny.

TV Trwam News

drukuj