fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Opozycja popiera apel szefa NIK i chce powołania komisji śledczej

Opozycja złożyła wniosek do marszałek Sejmu o powołanie komisji śledczej. Chodzi o zbadanie prawidłowości działań Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro i podległych mu organów. Wcześniej komisji śledczej zażądał prezes Najwyższej Izby Kontroli, Marian Banaś. Prokuratorom zarzucił próbę fałszowania zeznań.

W lipcu do Sejmu trafił wniosek Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro ws. uchylenia immunitetu prezesowi NIK, Marianowi Banasiowi. Prokuratura Krajowa chce postawić mu kilkanaście zarzutów, m.in. składania zaniżonych oświadczeń majątkowych.

Marian Banaś odrzuca oskarżenia i chce powołania komisji śledczej, która skontroluje działania Prokuratora Generalnego.

„Nigdy w przeszłości aparat państwa nie pracował tak usilnie nad usunięciem ze stanowiska prezesa NIK. (…) Dysponuję oświadczeniami osób, które nakłaniano do składania fałszywych zeznań obciążających mnie i moją rodzinę” – oświadczył Marian Banaś, prezes Najwyższej Izby Kontroli.

Dowodów prezes NIK nie ujawnił. Jest gotowy je przekazać dopiero komisji śledczej. Zarzuty Mariana Banasia odrzuca Prokuratura Krajowa.

W żadnym z postępowań prowadzonych przez wszystkie prokuratury, prokuratorzy nie nakłaniali świadków ani podejrzanych do fałszywego oskarżania Mariana Banasia. Twierdzenia Mariana Banasia przekazane na konferencji prasowej są rozpaczliwą próbą odwrócenia uwagi opinii publicznej od meritum toczącego się w jego sprawie postępowania karnego” – wskazała w oświadczeniu.

Marian Banaś ma poparcie opozycji.

– Nikt nie będzie czuł się w Polsce bezpieczny dopóki prezes PiS Jarosław Kaczyński będzie używać wszystkich instrumentów, jakie ma władza, przeciwko obywatelom – przekonywał Donald Tusk.

W czwartek cała sejmowa opozycja złożyła wniosek o powołanie komisji śledczej do zbadania prawidłowości działań Prokuratora Generalnego.

– Odpowiedzialnością opozycji jest obnażyć prawdę o tych rządach – przekonywał szef klubu Lewicy, Krzysztof Gawkowski.

Prezes PSL, Władysław Kosiniak Kamysz przypomniał, że NIK przedstawiła wyniki wielu kontroli dotyczących m.in. wyborów kopertowych, Fundusz Sprawiedliwości czy telewizji publicznej.

– To są raporty niekorzystne dla władzy. Kontrolerzy mogą czuć się zagrożeni wywieraniem nacisku w celu obciążenia prezesa NIK – mówił.

Wniosek o powołanie komisji śledczej poparła również Konfederacja.

– NIK łącznie ze swoim prezesem panem Banasiem jest dziś jedyną instytucją publiczną w Polsce, która sprzeciwia się destrukcji, upartyjnieniu całego aparatu państwa – akcentował Jakub Kulesza, poseł Konfederacji.

Jak podkreślał poseł PiS, Jarosław Krajewski wniosek nie zostanie przyjęty, gdyż Zjednoczona Prawica i Kukiz’15 mają większość.

– Nie jest adekwatne powoływanie komisji śledczej w momencie, kiedy instytucje państwa działają, a ktoś chowa się za immunitetem, żeby uciec przed odpowiedzialnością – mówił poseł PiS.

Jak zaznaczył prawnik, dr Michał Skwarzyński, komisja śledcza byłaby wykorzystywana politycznie przez opozycję.

– Uważam, że ani szef NIK ani minister sprawiedliwości nie są zainteresowani tego typu działalnością, dlatego że to będzie działalność teatralna, w dużej mierze pod publiczkę – wskazał dr Michał Skwarzyński.

Według Prokuratury Krajowej dowody obciążające prezesa NIK zajmują prawie 80 tomów akt.

TV Trwam News

drukuj