fot. pixabay.com

Polscy górnicy będą protestować przed TSUE ws. kopalni Turów

W związku z sytuacją kopalni Turów polscy górnicy będą protestować przed siedzibą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu. Manifestację zaplanowano na najbliższy piątek.

500 tysięcy euro dziennie to kara, jaką unijny Trybunał Sprawiedliwości nałożył na Polskę w związku z niezaprzestaniem wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Orzeczenie TSUE jest kuriozalne. Decyzja o zamknięciu obiektu jest niewykonalna – zaznacza dr inż. Aureliusz Mikłaszewski, ekspert ds. energetyki.

– Kopalni nie zamyka się jak drzwi na klucz. Procedura zamykania ogromnego wyrobiska jest wieloletnia i musi być poprzedzona długookresowymi badaniami, ale przede wszystkim zadbaniem o byt ludzi – mówi dr inż. Aureliusz Mikłaszewski.

Kopalnia i elektrownia Turów produkuje od 3 do 7 procent krajowej energii elektrycznej.

– Taka ilość energii może być potrzebna w szczytach energetycznych, kiedy nam tej energii brakuje, a także w okresach przejściowych, kiedy musimy zapewnić gospodarce wystarczającą ilość energii po to, żeby nie narażać się na straty – wyjaśnia dr inż. Aureliusz Mikłaszewski.

Kompleks w Turowie zapewnia ciepło mieszkańcom Bogatyni, a tego unijni urzędnicy już nie wzięli pod uwagę. Górnicy zapowiadają protest w Luksemburgu.

– 22 października pod siedzibą Trybunału „Niesprawiedliwości” Unii Europejskiej w Luksemburgu o godz. 10.00 rozpoczynamy manifestację. (…) Zgłosiliśmy chęć zorganizowania dwutysięcznej manifestacji, czyli maksymalnie możliwej ilościowo – informuje przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”, Jarosław Grzesik.

Protestujący złożą też petycję w czeskiej ambasadzie.

– Manifestacja przede wszystkim ma być wyrazem złości, braku akceptacji haniebnych decyzji wydawanych przez Trybunał „Niesprawiedliwości”, decyzji krzywdzących Polskę – naszą energetykę, górnictwo węgla brunatnego – podkreśla Jarosław Grzesik.

Polski rząd zapowiedział, że nie zamknie kopalni. Kompleks w Turowie jest kluczowy dla systemu energetycznego Polski.

– Od 2007 roku „Solidarność” mówiła, że polityka klimatyczna nas zgubi. (…) Niezależnie od tego, czy będziemy mieli zgodę, czy nie, będziemy w Luksemburgu. Zapraszamy wszystkich – mówi Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”.

TV Trwam News

drukuj