fot. flickr.com

Zmiany w systemie polskiej armii

Projekt ustawy znoszący 12-letnie ograniczenie czasu trwania kontraktów żołnierzy pojawi się w najbliższych dniach – zapowiedział wiceminister obrony Bartosz Kownacki. Przygotowanie takiej zmiany zapowiadał na początku urzędowania szef Ministerstwa Obrony Narodowej Antoni Macierewicz.

Resort podkreśla, że błędem jest – rezygnowanie z żołnierzy służby kontraktowej po 12 latach, czyli tych najlepiej wyszkolonych. Zmiana ma umożliwić utrzymanie w zawodowej służbie wojskowej wykwalifikowanych i doświadczonych żołnierzy. To przyczyni się do podniesienia zdolności bojowych jednostek wojskowych.

Poseł Wojciech Skurkiewicz, wiceprzewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej powiedział, że to bardzo dobra wiadomość dla żołnierzy i polskiej armii.

Bardzo się cieszę, że MON podejmuje właśnie takie działania, żeby umożliwić tym żołnierzom dalszą służbę. Jeżeli mówimy o korpusie szeregowych, to jest to grupa ponad 30 tys. żołnierzy i jeżeli ktoś podkreślał przez wiele lat, że te osoby po uzyskaniu 15-letniego stażu służby będą chciały odejść na emeryturę, to jest w wielkim błędzie. Bo jeżeli po 15 latach nabywaliby tylko część uprawnień emerytalnych, to nikt z nich pewnie nie chciałby przechodzić do cywila i pobierać 40 proc. emeryturę. To jest bardzo dobra informacja dla wszystkich tych, którzy służą w korpusie szeregowych, ale również dla wszystkich tych żołnierzy, którzy będą chcieli swoje życie związać z polską armią – podkreślił Wojciech Skurkiewicz.

Projekt ma też umożliwić ponowne powołanie do służby zawodowej rezerwistów, którzy zostali zwolnieni przed 12. rokiem służby.

Ze wstępnych wyliczeń MON-u wynika, że rozwiązanie spowoduje wzrost wydatków budżetowych, ale dopiero od czwartego roku od wejścia w życie. Koszty mają wówczas wynieść 73 mln zł, a następnie rosnąć do 213 mln zł w siódmym roku.

Obecne przepisy o maksymalnie 12-letniej służbie szeregowych zawodowych obowiązują od 1 stycznia 2010 r.

 

RIRM

drukuj