fot. flickr.com

Niemcy: zatrzymano podejrzanego o związek z Daesh

W miejscowości Eisenhuttenstadt, tuż przy granicy z Polską, policja zatrzymała 27-letniego mężczyznę podejrzanego o przygotowywanie zamachu terrorystycznego.

Do zatrzymania mężczyzny doszło wczoraj w samo południe. Podejrzany miał przygotowywać się do zamachu bombowego na uczestników festynu w mieście położonym na południe od Frankfurtu nad Odrą, tuż przy granicy z Polską. W przeszukanych pomieszczeniach, w tym – w mieszkaniu matki podejrzanego – policja miała zabezpieczyć przedmioty mogące wskazywać na sympatie do samozwańczego Państwa Islamskiego – maskę gazową, wiatrówkę w kształcie Kałasznikowa i ubiory maskujące, a także symbole gloryfikujące dżihadystów. Jednak policja zdementowała  te doniesienia.

Rzecznik Policji Ingo Hese zaznacza, że traktują bardzo poważnie tę sytuację i używają sił specjalnych.

Każdy jest bardzo uwrażliwiony na jakąkolwiek wiadomość czy wskazówkę dotyczącą ewentualnego zamachu, szczególnie w obecnej sytuacji, więc policja pracuje w normalnych warunkach, ale traktujemy to bardzo poważnie i używamy sił specjalnych – powiedział Ingo Hese.

Według policji, w mieszkaniu znaleziono jedynie śladowe ilości prochu będące pozostałością po sylwestrowych fajerwerkach i petardach. Z wcześniejszych doniesień wynikało ponadto, że nie znaleziono żadnych śladów wskazujących na związki z tzw. Państwem Islamskim.

– Mimo całego zamieszania – okazało się, że w mieszkaniu zabezpieczono niewiele materiałów wybuchowych, ale bardzo ważne jest to, aby reagować na wszystkie doniesienia i działania z należytą ostrożnością i wrażliwością- mówił rzecznik policji z miejscowości Eisenhüttenstadt.

27-latek jest Niemcem i nie ma korzeni imigranckich. Siedem lat temu przeszedł na islam. Podejrzany jest salafitą – wyznawcą radykalnego odłamu islamu. Zdaniem policji podejrzany jest osobą „niezrównoważoną psychicznie”. Urząd Ochrony Konstytucji obserwował go od dłuższego czasu.


RIRM

drukuj