fot. PAP/EPA

Próba zażegnania kryzysu politycznego w Hiszpanii

Konserwatywna Partia Ludowa rozpoczęła negocjacje z liberalnym ugrupowaniem Ciudadanos. Polityczny impas w Hiszpanii trwa już osiem miesięcy.

Próby jego przezwyciężenia jak dotąd zawodziły. Zmusiło to konserwatywną Partię Ludową do podjęcia negocjacji z liberałami.

– Komitet Wykonawczy mojej partii upoważnił mnie i krajowego lidera partii do negocjacji z Ciudadanos. Podstawowym powodem, dla którego zwróciłem się o upoważnienie do negocjowania z tą partią Ciudadanos jest to, że Hiszpania potrzebuje rządu od teraz – mówił hiszpański premier Mariano Rajoy.

Omówiono już sześciopunktowy plan reform politycznych opracowany przez liberałów. Jego przyjęcie jest warunkiem udzielenia poparcia urzędującemu premierowi. Jednak samo wsparcie liberałów może okazać się niewystarczające. Socjaliści, bez których głosów będzie ciężko cokolwiek zmienić, już zapowiedzieli storpedowanie rządu Rajoya.

– Oczywiste jest, że Partia Socjalistyczna i miliony ludzi, którzy głosowali na nas w dniu 26 czerwca, a nie uczynili tego, aby wspierać rząd Mariano Rajoy, ale raczej by uniknąć tego rządu. Panie premierze, Partia Socjalistyczna nie będzie obstawać przy korupcji, bezrobociu i niepewności, które Rajoy i jego Partia Ludowa wnieśli od Hiszpanii w ciągu tych ostatnich czterech lat – mówił lider Partii Socjalistycznej.

Taka sytuacja może doprowadzić do trzecich wyborów w ciągu roku. Ostatnie miały miejsce 26 czerwca. Gdyby jednak do nich doszło, to i tak nie rozwiązałoby to kryzysu. W tej trudnej sytuacji król Filip VI zobowiązał Rajoya do rozmów z liderami partii. Premier ma poszukiwać potencjalnych koalicjantów. Królowi bardzo zależy na skonstruowaniu koalicji, ponieważ krajem od grudnia 2015 roku rządzą władze tymczasowe. Jak na razie tylko liberałowie zgłosili gotowość rządzenia wraz z konserwatystami i socjalistami.


RIRM

drukuj