Zamieszanie wokół odwołania prezesa TVP

Rada Mediów Narodowych na pierwszym swoim posiedzeniu odwołała wczoraj prezesa TVP Jacka Kurskiego. Jednak kilka godzin później Rada zdecydowała, że Jacek Kurski nadal będzie kierować telewizją, aż do wyboru nowego prezesa.

Wniosek o odwołanie prezesa TVP zgłosiła poseł Prawa i Sprawiedliwości Joanna Lichocka. Wcześniej Jacek Kurski przedstawił sprawozdanie z działalności i sytuacji w telewizji publicznej. Za odwołaniem go ze stanowiska głosowało czterech z pięciu członków Rady. Następnie zarządzono przerwę, po której Rada zdecydowała jednak, że uchwała o odwołaniu Jacka Kurskiego zostaje zawieszona do wybrania w konkursie nowego prezesa TVP.

Elżbieta Kruk, która zasiada w Radzie, tłumaczy zamieszanie brakiem odpowiednich trybów działania nowego gremium.

– Ogłosiliśmy konkurs, który był przewidywany. Nieporozumienie wynikło z falstartu. Niezbyt dobrze przygotowaliśmy jeszcze bez trybów działania Rady na pierwszym posiedzeniu. Niepotrzebnie się pospieszyliśmy – powiedziała Elżbieta Kruk.

Równocześnie członek Rady Mediów Narodowych broni prezesa Kurskiego.

Błędy popełniamy wszyscy. Szczególnie jak jest przedsięwzięcie z takim wyzwaniem, jakim jest zmienianie telewizji publicznej, to wszyscy błędy będą popełniać. Ja nie widzę u prezesa Kurskiego takich, które kwalifikowałyby się do odwołania w takim trybie – wyjaśniła Elżbieta Kruk.  

Opozycja nie ma wątpliwości, że w sprawie Jacka Kurskiego w trakcie przerwy posiedzenia Rady musiało interweniować kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości. Senator PO Jacek Fedorowicz zaznaczył, że Rada Mediów Narodowych nie jest samodzielnym ciałem.

Emocje studzi Jacek Sasin z Prawa i Sprawiedliwości. W jego ocenie media publiczne już weszły w nowy etap.

– Jest konkurs i będzie wybór nowego prezesa. Każdy w tym konkursie będzie mógł startować, również prezes Jacek Kurski. Dzisiaj trudno przewidzieć jak ten konkurs da efekt, natomiast na pewno można powiedzieć, że media publiczne weszły w nowy etap – mówi Jacek Sasin.

Słów krytyki nie brakuje również w obozie rządzącym. Pojawiają się opinie, że Rada zachowała się nieprofesjonalnie. Jedną z nich wygłosił senator Jan Maria Jackowski.

– Nie składa się wniosków, których później treść się zmienia. Albo się nie składa, albo się składa, jeśli są to wnioski uzgodnione i przemyślane – wskazał senator PiS-u.

Niektóre media sugerują nawet, że w Prawie i Sprawiedliwości część polityków opowiada się za zlikwidowaniem Rady Mediów Narodowych. Politycy opozycji komentując całą sprawę podkreślają, że na pewno zaszkodzi ona partii rządzącej.

– Myślę, że to stworzyło wrażenie takiego niewłaściwego chaosu, który wcześniej nie wystąpił w działaniach Prawa i Sprawiedliwości, bo trzeba uczciwie oddać – mówię to jako polityk opozycji – że PiS zarządza w sposób bardzo sprawny i to jest doceniane przez Polaków – powiedział Paweł Rabiej z Nowoczesnej.

Rada Mediów Narodowych do końca sierpnia ma ogłosić konkurs na nowego prezesa Telewizji Polskiej.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj