fot. PAP/Lech Muszyński

Za niecałe dwa tygodnie maturzyści napiszą egzamin dojrzałości

Już za niecałe dwa tygodnie 8 czerwca rozpoczną się matury. Premier Mateusz Morawiecki zapewnia, że tegoroczne egzaminy dojrzałości zostaną przygotowane w bardzo profesjonalny sposób.

Maj to miesiąc od lat kojarzony z maturami. Niestety w tym roku ze względu na pandemię wywołaną koronawirusem egzamin dojrzałości odbędzie się w czerwcu. Matury zostaną przeprowadzane wyłącznie w formie pisemnej. Wszystko z zachowaniem odpowiednich środków ostrożności.

– Na pewno wszystkie szkoły w dobry sposób przygotują odpowiednie dystanse pomiędzy uczniami – powiedział premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z kanałem „MaturaToBzdura.tv”.

W trakcie pisania egzaminu – jak mówił premier Mateusz Morawiecki – nie będzie konieczności zakładania maseczki.

– Ponadto będą zdezynfekowane wszystkie sale. Maseczki, ale maseczkę będzie można zdjąć, oczywiście jak tylko ktoś będzie chciał, czyli zapewne ogromna większość, podczas pisania matury. I przygotowane zostanie to w bardzo profesjonalny sposób – oznajmił szef rządu.

Wciąż jeszcze nie wiadomo, czy w tym roku szkolnym uczniowie wrócą do szkół. Wszystko zależy od rozwoju sytuacji epidemicznej.

– Czy jeszcze w tym roku, w kolejnym tygodniu, wrócimy na te 3 tygodnie, ostatnie tygodnie czerwca, czy nie, to wraz z panem ministrem zdrowia, z panem ministrem edukacji podejmiemy tę decyzję w ciągu najbliższego tygodnia, 10 dni – stwierdził Mateusz Morawiecki.

W dalszym ciągu prowadzona jest nauka zdalna. Od poniedziałku w szkołach podstawowych ruszyły zajęcia opiekuńczo – wychowawcze dla klas I – III. Z kolei w następnym tygodniu ruszą konsultacje dla tych uczniów, którzy będą chcieli poprawić ocenę.

– Właściwie zaczynamy zapraszać z powrotem dzieci do szkół i to zapraszanie nie idzie nam najlepiej, bo rodzice w dużej mierze obawiają się dzisiaj jeszcze posłać dzieci do szkoły. Wykorzystują możliwości pozostania na zasiłku opiekuńczym – wskazała Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty.

I trudno się dziwić. Końca epidemii jak na razie nie widać.

TV Trwam News

drukuj