fot. PAP/Łukasz Gągulski

Wybuch w kopalni w Karwinie – zginęło 12 Polaków

12 spośród 13 górników, którzy zginęli w czeskiej kopalni w Karwinie, to Polacy. Na miejsce tragedii przyjechali premierzy obu krajów: Mateusz Morawiecki i Andrej Babis. Akcja ratunkowa nie może być kontynuowana. Najbliższa niedziela w całej Polsce będzie dniem żałoby narodowej.

Była godz. 17.16. W miejscowości Karwina w Czechach, gdzie pod ziemią pracowało łącznie 23 górników, doszło do wybuchu. Rozpoczęła się akcja ratownicza. Na miejsce udał się premier Mateusz Morawiecki.

– 12 górników ma obywatelstwo polskie, 12 górników jest Polakami, w tym jeden z nich od ponad 20 lat mieszka na terenie Republiki Czeskiej – poinformował Mateusz Morawiecki.

Górnikom nie udało się pomóc. Zostali pod ziemią i w ocenie strony czeskiej nie ma szans, by ktokolwiek przeżył – powiedział premier Czech Andrej Babis.

– Rozmawiałem z polskim premierem, który już tu był. Polski zarząd kopalni wysłał tu dwie jednostki ratunkowe, ludzie z polskiej kopalni wchodzą w skład grupy śledczej, a zespoły brały udział w akcjach ratowniczych. Wszyscy mają nadzieję, że zespoły pomogą odszukać ofiary tak szybko, jak to możliwe, ale bez narażania własnego życia – zaznaczył Andrej Babis.

Na polecenie premiera polscy ratownicy udali się na miejsce dramatu jeszcze wczoraj.

– Nocna zmiana, która zjechała na dół o 1.00 w nocy, wróciła rano. Ich zadaniem, było to, że rozciągnęli linię chromatografu i teraz zapadła decyzja o wysłaniu dwóch kolejnych zastępów zawodowych – wskazywał Robert Wnorowski z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Służby cały czas działają. Do chodników wpuszczany jest azot. Akcja ratunkowa nie może być kontynuowana ze względu na istniejące niebezpieczeństwo. Pod ziemią wciąż jest pożar, a to grozi kolejnymi wybuchami.

Wydobycie górników może potrwać nawet do dwóch tygodni – mówił dr inż. Piotr Buchwald, prezes zarządu Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

– Musimy obniżyć stężenie tego metanu. Z tych informacji, które docierają do nas wynika, że jest metan w zakresie trójkąta wybuchowości.  W związku z tym ratownicy zostali wycofani, ażeby chronić ich przed ewentualnym zagrożeniem, które mogłoby doprowadzić do powtórnego wybuchu – tłumaczył Piotr Buchwald.

Dopuszczalne stężenie metanu w atmosferze kopalnianej wynosi około 1 proc. Jeżeli stężenie przekroczy 5 proc., wtedy mamy do czynienia z wybuchem metanu.

– Temperatura powietrza sięga wtedy ok 1000 st. Celsjusza. Jeżeli stężenie metanu jest przekroczone do ok. 9/10 proc., wtedy mamy dodatkowo pożar. Zapala się gaz. W kopalni węgla zapala się pył węglowy. Temperatura dochodzi do 1200/1300 st. Celsjusza. To jest po prostu jedno wielkie piekło – podkreślał prof. dr hab. Marek Cała, dziekan Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie.

Premier Mateusz Morawiecki złożył kondolencje rodzinom zmarłych górników.

– Chciałem wyrazić wyrazy najgłębszego współczucia, żalu w związku z tym, co się stało, z tą straszną tragedią tutaj, wszystkim rodzinom ofiar, wszystkim rodzinom poszkodowanych, bo są też osoby, które są ratowane w szpitalu – jeden z polskich górników ma bardzo rozległe poparzenia, jest w bardzo ciężkim stanie – zaznaczył szef polskiego rządu.  

Do rannego górnika do szpitala w Ostrawie udał się premier Mateusz Morawiecki. Według deklaracji szefa rządu, państwo polskie „roztoczy opiekę nad wszystkimi rodzinami ofiar górników i nad tymi wszystkimi, którzy przeżyli”.

Kondolencje i wyrazy pamięci modlitewnej rodzinom zmarłych górników złożył także ks. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

– Kościół pamięta zawsze o tych, którzy pracując, dbając o swoją rodzinę, starali się też jak najwięcej dobra uczynić na tym świecie i przy tej okazji ponieśli śmierć – mówił ks. abp Stanisław Gądecki.

W intencji zmarłych górników oraz ich rodzin wierni będą się modlić podczas Pasterki i w pierwszy dzień Bożego Narodzenia w kościele św. Marii Magdaleny w Stonawie – zapowiedział proboszcz tamtejszej parafii.

TV Trwam News/RIRM

drukuj