fot. PAP/Mateusz Marek

Władze Łodzi zawiesiły dyrektora liceum, który zakazał uczniom m.in. używania awatarów z błyskawicą – symbolem tzw. strajku kobiet

Zawieszono dyrektora łódzkiego liceum, w którym zakazano uczniom używania w aplikacji nauczania zdalnego związanych z polityką awatarów, w tym m.in. czerwonej błyskawicy – symbolu Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Powiadomiła o tym wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka z Lewicy.

Wiceprezydent skierowała też w sprawie dyrektora wniosek do Komisji Dyscyplinarnej Nauczycieli. W komunikacie wskazano, że zawieszenie nastąpiło „w związku z uchybieniem godności zawodu nauczyciela”.

O dyrektorze, prowadzonym przez niego liceum i nowym szkolnym regulaminie rozmawiano w środę podczas sesji łódzkiej rady miejskiej. Z inicjatywy popierających prezydent Hannę Zdanowską klubów Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, uchwalono apel o zmiany w Prawie oświatowym. Petycję skierowano do ministerstwa edukacji.

Powodem takiego działania klubów KO i Lewicy – jak mówili radni – było właśnie oburzenie na dyrektora, w którego liceum zakazano uczniom używania w szkolnej aplikacji nauczania zdalnego awatarów obrazujących treści dotyczące m.in. polityki, w tym czerwonej błyskawicy – symbolu Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Zdaniem przewodniczącego klubu PiS Radosława Marca interwencja radnych KO i Lewicy, popierających prawo uczniów do umieszczania błyskawicy w ich awatarach na platformie zdalnego nauczania, to dążenie do upolitycznienia szkół prowadzonych przez samorządy.

Przedstawiciele KO i Lewicy argumentowali z kolei, że – na platformie zdalnego nauczania – błyskawica w miejscach na zdjęcia uczniów łódzkiego liceum jest wyrazem ich poglądów, nie sympatii politycznych.

W sekretariacie liceum zawieszonego przez władze Łodzi dyrektora całe środowe popołudnie nikt odbierał telefonów. Dyrektor – jak dowiedziała się PAP – nie chce na razie komentować sprawy swojego zawieszenia.

PAP

drukuj