Więzienie za obrazę homo – i transseksualistów?

Nawet trzy lata więzienia za znieważanie dewiantów seksualnych ze względu na ich orientację, a za groźby pod ich adresem do pięciu lat – to założenia projektów ustaw wniesione do Sejmu przez Sojusz Lewicy Demokratycznej i były Klub Ruchu Palikota. O sprawie napisał dziennik „Rzeczpospolita”.

Są to założenia projektów ustaw wniesione do Sejmu przez Sojusz Lewicy Demokratycznej i były Klub Ruchu Palikota. Kontrowersyjne projekty dotyczące kar za obrażanie mniejszości seksualnych poparło Ministerstwo Sprawiedliwości.

Poseł prof. Krystyna Pawłowicz, konstytucjonalista, podkreśliła, że te projekty krytykowały m.in. środowiska sędziowskie. Polityk dodała, że takie zmiany są dalece niebezpieczne i nieuzasadnione.

– To wszystko jest wykonaniem i kontynuacją bez zgody w wyborach, bez zmiany konstytucji. Bez żadnej legitymacji wyborczej ten rząd kontynuuje wprowadzanie chorej ideologii gender, polegającej na tym, że promuje się patologie seksualne. Osoby zaburzone seksualnie górują dziś politycznie, ponieważ rząd im sprzyja. Rząd z kolei nie ma żadnej legitymacji – ani wyborczej, ani konstytucyjnej. To jest skandal. Karne zakazy i kary więzienia i grzywny za wyrażanie swojego poglądu? Każdy z nich, kto poczuje się dotknięty, będzie jakby miarą przestępstwa. Nikt nie lubi, jak coś mu się wytyka, natychmiast powie, że czuje się dotknięty, dyskryminowany, że jest to mowa nienawiści – zauważyła poseł Krystyna Pawłowicz.

Teraz karze podlega znieważenie ze względu na różnice narodowościowe, etniczne, rasowe i wyznaniowe. Resort sprawiedliwości chce, by Sejm dodał do tego katalogu niepełnosprawność „orientację seksualną i tożsamość płciową” – napisał dziennik. Przepisy mogą zostać uchwalone jeszcze w tej kadencji.

Środowiska pro-life, prorodzinne, patriotyczne i konserwatywne podkreślają, że takie przepisy mają na celu blokowanie debaty na temat praw mniejszości seksualnych.

RIRM

drukuj