fot. arch

Wielki Piątek w Valladolid

Dla hiszpańskich bractw pokutnych Wielki Piątek to główny dzień tygodnia. Na ulice wychodzą wówczas najważniejsze procesje, które trwają nawet kilkanaście godzin. W Sevilli jest to niezwykła “Madrugá”.

W Valladolid istnieje głęboko zakorzeniona tradycja kazania o siedmiu ostatnich słowach Jezusa. Wczesnym rankiem herold odbiera od biskupa pergamin z tekstem, który ogłasza kazanie na rynku oraz podaje imię kaznodziei. Jadąc na koniu odczytuje je w różnych punktach miasta. W południe na rynku, który na ten czas przybiera XVI-wieczny charakter, gromadzą się władze miejskie, diecezjalne oraz przedstawiciele różnych stanów. Są też obecne pasos, czyli stacje przedstawiające siedem ostatnich słów Jezusa. Kazanie głosi kapłan, który znany jest ze swoich zdolności homiletycznych bądź jest wybitnym teologiem. W tym roku jest to ks. Antonio Pelayo Bombín, kapłan i dziennikarz.

Po południu w katedrze ma miejsce liturgia Wielkiego Piątku, której przewodniczy ks. kard. Ricardo Blázquez. Natomiast przed godz. 20.00 rozpoczyna się oczekiwana przez wszystkich tzw. Procesja Świętej Męki Odkupiciela. Bierze w niej udział dwadzieścia bractw z Valladolid i 33 pasos, które przedstawiają różne momenty Męki Pańskiej. Procesja stanowi jedyne w swoim rodzaju połączenie sztuki i wiary, swoistej wrażliwości kastylijczyków na mistykę i kontemplację oraz skupienie i modlitwę. Na zakończenie tej niezwykłej procesji udziela się błogosławieństwa i śpiewa maryjną pieśń Salve.

Wielki Piątek w Andaluzji to przede wszystkim tzw. “madrugá” w Sewilli. Po północy wychodzą najważniejsze procesje: Matki Bożej Macarena, Chrystusa El

Gran Poder, Matki Bożej Triana oraz tzw. Procesja Cyganów. Trwają po kilkanaście godzin, a towarzyszą im marsze i hymny oraz saety, czyli krótkie pieśni śpiewane przez uczestników procesji. W odróżnieniu od północy andaluzyjczycy przeżywają procesje niezwykle intensywnie, co wyrażają śpiewami, okrzykami na cześć Matki Bożej “Guapa”, czyli Piękna oraz oklaskami. Na wielu obliczach można zobaczyć łzy wzruszenia. Dzisiaj w Sevilii, a także w wielu innych miejscowościach o spaniu nikt nie myśli. 

o. Marek Raczkiewicz CSsR, Hiszpania/RIRM

drukuj