fot. twitter.com/IPN

Większe wsparcie dla repatriantów i Sybiraków

Senat rozszerzył pomoc, jaka trafi do osób, które doświadczyły bestialskich deportacji za wschodnią granicę. Prezydencki projekt zawężał zadośćuczynienia do osób, które przesiedlono po 1939 roku. Teraz ze wsparcia mieliby skorzystać dodatkowo repatrianci wywiezieni po roku 1936.

To władze Związku Sowieckiego stały za masową deportacją Polaków za wschodnią granicę. Na naszych rodaków czekała niewolnicza praca, nędza, choroby i głód. Co trzecia osoba zginęła. Spośród tej grupy, która przeżyła, nie wszyscy doczekali się odszkodowań. I tę niesprawiedliwość ma wyrównać prezydencki projekt ustawy.

– Lliczba osób, które mogą być beneficjentami tych rozstrzygnięć ustawowych wynosi ok. 22 tys. To są niespełna 22 tys. – powiedział Andrzej Dera, minister w Kancelarii Prezydenta RP.

Projektem ustawy w ostatnich dniach zajmował się Senat. Padła propozycja zmiany. Senator Koalicji Obywatelskiej Kazimierz Michał Ujazdowski przypomniał, że masowa deportacja nie dotyczyła tylko okresu po 1939 roku. Wskazał na Marchlewszczyznę, polski region autonomiczny na terytorium Związku Radzieckiego.

– To była w gruncie rzeczy identyczna akcja, która była kontynuowana po agresji Związku Radzieckiego na tereny drugiej RP. Identyczne motywy,  decydowała przynależność do narodu polskiego – zaznaczył Kazimierz Michał Ujazdowski.

Po 1936 roku na Marchlewszczyźnie zaczęły się wywózki ludności cywilnej na Syberię i do Kazachstanu. Wielu Polaków po latach wróciło do kraju. To repatrianci. Dlatego senatorowie nie zgodzili się na zawężenie ustawy do okresu 1939 – 1956.

– Przez taki zapis, czasowe ograniczenie, ci repatrianci nie będą mogli z tego korzystać – podkreśliła Janina Sagatowska, senator PiS.

Poprawki Senatu pozwalają na pomoc kolejnym polskim obywatelom. To grupa 1400 osób, która poza ograniczeniem czasowym, spełniała wszystkie pozostałe wymogi ustawy, by otrzymać zadośćuczynienie.

– Są uznani przez Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych za kombatantów, posiadają decyzje tego urzędu potwierdzające okres przebywania na zesłaniu i są obywatelami RP – powiedziała Janina Sagatowska.

Zadośćuczynienie dla repatriantów i Sybiraków ma być proporcjonalne do okresu, jaki poszczególne osoby spędziły na zesłaniu.

– To jest świadczenie jednorazowe. Będzie w większości wypłacane w wysokości 13 tys., 13 z małym hakiem – poinformował Andrzej Dera.

Jednorazowe świadczenie nie może być niższe niż 2 tys. 400 zł.

 

TV Trwam News

drukuj