fot. PAP/EPA

Uczczono pamięć Polaków zesłanych na Sybir

Apelem poległych i modlitwą pod pomnikiem Zesłańcom Sybiru we Wrocławiu uczczono pamięć Polaków, którzy zginęli na skutek masowych deportacji na Sybir. Dziś obchody 74. rocznicy tych wydarzeń.

W Białymstoku  przed południem złożono  kwiaty pod Pomnikiem Katyńskim na Rondzie Katyńskim, a pół godziny później przed Grobem Nieznanego Sybiraka przy kościele Trójcy Świętej przy ul. Piastowskiej.

Od 10 lutego 1940 r. do czerwca 1941 r. władze Związku Sowieckiego, okupującego wówczas część obszaru Polski, zorganizowały cztery wywózki na Wschód obywateli polskich różnych narodowości. Według różnych szacunków wywieziono od kilkuset tysięcy do nawet ponad 1 mln osób. Byli wywożeni bo byli Polakami – mówi Mateusz Szpytma z Krakowskiego oddziału IPN.

– Przede wszystkim deportowano osoby, które tam przyjechały przed wojną, które otrzymały tam ziemię z parcelacji, a także deportowano leśników i urzędników państwowych. To była największa z czterech wielkich deportacji. Oprócz tych zsyłek każdego dnia pod różnymi pretekstami, pod różnymi wyrokami byli wysyłani ludzie na wschód. Wiele z tych osób deportowanych, które przeżyły (bo mnóstwo nie przeżyło) wróciło do Polski dopiero po zakończeniu wojny, a właściwie większość z tych osób, które przeżyły wyjechała ze Związku Sowieckiego z armią generała Andersa – powiedział Mateusz Szpytma.

RIRM

drukuj