fot. flickr.com

Wiceszef Polskiej Izby Książki: Ulga na książki może być korzystna

Ulga na zakup książek, będąca próbą pobudzenia rynku czytelnictwa, może przynieść pozytywne efekty pod względem ekonomicznym, cywilizacyjnym i społecznym – ocenia Grzegorz Majerowicz, wiceprezes Polskiej Izby Książki.

Izba proponuje, aby przy rozliczaniu PIT Polacy mogli korzystać z ulgi na zakup książek. Rozwiązanie mogłoby być uzupełnieniem ustawy o jednolitej cenie książki. [czytaj więcej]

Projekt w tej sprawie analizowany jest obecnie przez resort kultury.

PIK postuluje, aby wydatki ponoszone w księgarniach dawały rocznie nawet kilkusetzłotowe odliczenia przy rozliczaniu PIT. O sprawie napisał dziennik „Rzeczpospolita”.

Zdaniem Izby ulga pomogłoby ustabilizować czytelnictwo w Polce, a być może przełożyłoby się również na jego wzrost. Wprowadzenie ulgi na książki może przynieść podobny efekt do wprowadzonej swego czasu ulgi na internet – wskazuje Grzegorz Majerowicz, wiceszef PIK.

– Możliwe są jedynie dwa rozwiązania: jeden odpis jest od podatku, a drugi od dochodu. (…) Moglibyśmy sobie wyobrazić, że jeżeli kupimy jedną książkę miesięcznie, to wówczas ta ewentualna ulga od dochodu mogłaby się zamykać w granicach 500 złotych. To wymaga bardzo poważnego zastanowienia się, a przede wszystkim wyliczeń. Kiedyś mieliśmy problem z internetem i pojawiła się ulga internetowa. Efekt jest taki, że możemy powiedzieć, iż internet w tej chwili stał się narzędziem powszechnym. To jest zbliżony mechanizm – zaznacza Grzegorz Majerowicz.

Wiceprezes Polskiej Izby Książki przypomina, że Polska pod względem czytelnictwa zajmuje obecnie jedno z ostatnich miejsc na świecie. Ulga – jak wynika ze wstępnych wyliczeń – nie powinna być znaczącym obciążeniem dla budżetu. Wzrost zakupu książek mógłby przełożyć się na większe wpływy z VAT.

RIRM/PAP

drukuj