fot. PAP/EPA

Wiceszef ONZ: Rozwiązania polityczne warunkiem trwałego pokoju

Rozwiązania polityczne są warunkiem trwałego pokoju – powiedział w poniedziałek podczas wystąpienia na forum Rady Bezpieczeństwa zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. operacji pokojowych Jean-Pierre Lacroix.

Lacroix przypomniał o inicjatywie sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa „Action for Peacekeeping” (A4P). Jej celem jest odnowienie politycznego zaangażowania w operacje pokojowe.

Według Lacroix obecnie siły pokojowe ONZ odnoszą sukcesy w wielu krajach. Odgrywają kluczową rolę prewencyjną i chronią miliony ludzi narażonych na zagrożenia na całym świecie. Wyzwania – przyznał – jednak pozostają.

W każdym kraju, w którym jesteśmy rozmieszczeni, a nasze mandaty na to pozwalają, nasze misje są proaktywne i utrzymują przestrzeń dla politycznych rozwiązań (…) Duch wzajemnej, stosownej odpowiedzialności jest rdzeniem A4P” – ocenił zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. operacji pokojowych.

Za wzór podał współpracę ONZ z Unią Afrykańską i Komisją Gospodarczą Państw Afryki Środkowej (ECCAS) w Republice Środkowoafrykańskiej.

Zwrócił uwagę, że misje pokojowe przebiegają w niestabilnym otoczeniu politycznym i w stanie zagrożenia bezpieczeństwa. Wymaga to udziału wojska, policji i służb cywilnych ONZ, zdolnych do elastycznego i szybkiego reagowania. Służą temu wysiłki, dodał, w celu zapewnienia bardziej „mobilnego, solidnego, świadomego i zintegrowanego podejścia operacyjnego”.

Za działającą w najtrudniejszych warunkach Lacroix uznał Wielowymiarową Zintegrowaną Misję Stabilizacyjną ONZ w Mali (MINUSMA). Spadek liczby ofiar śmiertelnych przypisał rosnącej zdolności przeciwdziałania zagrożeniom.

Członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ wzywali w swych wystąpieniach m.in. do usprawnienia operacji i lepszego wyszkolenia personelu ONZ. Podnosili rolę kobiet w misjach pokojowych.

Zastępca ambasadora RP przy ONZ Mariusz Lewicki przypomniał, że prezydent Andrzej Duda podczas wystąpienia we wrześniu 2018 roku w ONZ nakreślił nową naturę współczesnych wyzwań związanych z misjami pokojowymi. Uznał wówczas za istotne czynniki wpływające i kształtujące warunki, w jakich mają miejsce operacje pokojowe: terroryzm, zmiany klimatyczne i rozwój nowych broni.

Wszystko to należy wziąć pod uwagę przygotowując mandaty operacji pokojowych, by poprawić ich działanie i skuteczności” – zaznaczył polski dyplomata.

Wskazywał na potrzebę właściwego szkolenia personelu przed rozmieszczeniem misji i dostarczenia odpowiedniego sprzętu oddziałom wojska i policji. Mówił o konieczności zapewnienia pełnego, równego i znaczącego udziału kobiet na wszystkich etapach procesów pokojowych. Podkreślił też rolę kobiet uczestniczących w misjach pokojowych w rozwiązywaniu problemów związanych z wykorzystywaniem i nadużyciami na tle seksualnym.

W nawiązaniu do tego problemu zastępca stałego przedstawiciela USA przy ONZ Jonathan Cohen, popierając wysiłki Antonio Guterresa w walce z wykorzystywaniem seksualnym, zaznaczył, że Stany Zjednoczone chcą widzieć większe postępy w tej dziedzinie. Jego zdaniem podważa te starania brak dostatecznej reakcji ze strony poszczególnych krajów wobec sprawców tych przestępstw.

Podkreślając, że USA mają największy wkład finansowy w operacje pokojowe, Cohen zachęcał wszystkie państwa członkowskie do wzmożenia wysiłków, aby siły pokojowe były dobrze wyposażone i wyszkolone.

Ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Niebienzia nazwał operacje pokojowe źródłem wielkiej nadziei. W jego opinii zmieniający się charakter konfliktów wymaga dostosowania odpowiednich mechanizmów pokojowych ONZ. Jak dodał, porozumienie, bezstronność i neutralność muszą znajdować się w centrum wszystkich misji pokojowych.

 

PAP/RIRM

drukuj