fot. wikipedia

Wiceminister J. Sellin: Wdrożenie ustawy o dekoncentracji mediów zależy od decyzji politycznej. Takiej wciąż nie ma

Wdrożenie w życie ustawy o dekoncentracji mediów zależy od decyzji politycznej. Takiej wciąż nie ma – mówi wiceminister kultury Jarosław Sellin.

Gotowy projekt już jest, ale to, kiedy trafi on do laski marszałkowskiej, zależy od decyzji politycznej kierownictwa Zjednoczonej Prawicy. Wiceminister kultury Jarosław Sellin zaznacza, że choć problem jest poważny, to nie wiadomo, kiedy ruszą prace parlamentarne nad ustawą.

Celem projektu ma być rozbicie wielkich monopoli medialnych, znajdujących się w rękach zagranicznego kapitału. Według rządzących, którzy o potrzebie dekoncentracji mówią od dawna, wpłynie to pozytywnie na poziom mediów i pozwoli w dużej mierze wyeliminować tzw. fake newsy. Według doniesień medialnych, ustawa może zakładać, że właściciele zagraniczni będą mieć tylko 20 proc. udziału w firmie medialnej.

Projekt jest, problem jest poważny i w przyszłości konieczny do rozwiązania, ale woli politycznej jeszcze nie ma, żeby z tym projektem ruszyć. Polityka polega na racjonalnym rozkładaniu sił i środków. W tym momencie jeszcze nie ma decyzji, że z tym projektem ruszamy – powiedział Jarosław Sellin.

Naturalnym skutkiem dekoncentracji byłaby polonizacja mediów. Zagraniczni właściciele zostaliby zmuszenie do sprzedaży pozostałych udziałów w swoich spółkach polskim podmiotom.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj