fot. PAP/Marcin Bielecki

Warszawa: CKE zawiadomiła prokuraturę i policję, chodzi o przecieki dot. matury z j. polskiego i matematyki

Centralna Komisja Egzaminacyjna złożyła w prokuraturze i na policji zawiadomienia dotyczące przecieków z tegorocznych matur. Dotyczą one informacji, które pojawiły się m.in. na stronie wykop.pl. Dochodzenie nie zostało jeszcze wszczęte.

CKE zawiadomiła Prokuraturę Okręgową w Warszawie oraz Komendę Rejonową Policji Warszawa-Śródmieście. Pierwsze zawiadomienie, datowane na 5 maja dotyczy ujawnienia tematów, które pojawiły się na tegorocznym egzaminie maturalnym z języka polskiego. Następnego dnia CKE złożyła także zawiadomienie dotyczące przecieków z matematyki.

Jak przekazał nadkom. Robert Szumiata ze śródmiejskiej policji, dochodzenie nie zostało jeszcze wszczęte. Postępowania nie wszczęła także prokuratura. Jak ustalono, pomimo dwóch odrębnych zgłoszeń, jeżeli dojdzie do wszczęcia, dochodzenie będzie prowadzone wspólnie przez zawiadomione jednostki. Obecnie trwa analiza przesłanego przez CKE materiału dowodowego, w tym m.in. zrzutów ekranu z portalu wykop.pl.

Jak podaje rmf24.pl, jedną z pierwszych czynności w postępowaniu będzie najprawdopodobniej zwrócenie się do portalu internetowego o uchylenie z obowiązku zachowania tajemnicy. „Chodzi o ustalenie osoby, które zamieściła te materiały. Jeśli uda się ją przesłuchać, są szanse na ustalenie źródła przecieku”.

O podejrzeniu popełnienia przestępstwa informował we wtorek 4 maja dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, Marcin Smolik.

„Na naszą skrzynkę mailową dostaliśmy kilka jednakowych informacji: skany z Google Trends, na których jest pokazane, że dziś po godzinie 7.30 poszukiwana była fraza <<ambicje Lalka>>, czyli słowa klucze z jednego z wypracowań” – wyjaśnił dyrektor CKE.

Zaznaczył, że trudno potwierdzić wiarygodność tej informacji.

 „Na podstawie tej informacji trudno na razie powiedzieć, czy był przeciek, czy nie. Mamy wątpliwości, więc przekazujemy sprawę do wyjaśnienia policji” – powiedział.

Minister edukacji i Nauki, dr hab. Przemysław Czarnek, zapewnił, że sprawa ewentualnego przecieku maturalnego jest badana przez policję i że nie ma zagrożenia powtórzenia matury.

PAP

drukuj