fot. PAP/Tomasz Gzell

M. Dworczyk: władze Warszawy nie przedstawiają alternatywy ws. odprowadzania ścieków do Wisły

Władze Warszawy nie przedstawiają alternatywy wobec awaryjnego rozwiązania problemu odprowadzania ścieków do Wisły – powiedział w czwartek szef KPRM Michał Dworczyk. Kilkakrotnie prosiłem o informacje, co z tymi ściekami ma się dziać w dłuższej perspektywie – dodał.

Szef KPRM był pytany w Polsat News o słowa premiera Mateusza Morawieckiego, który w środę ocenił, że w sprawie wycieku ścieków do Wisły i związanej z tym „katastrofy ekologicznej” władze Warszawy „chowają głowę w piasek”.

„Cały czas nie słyszymy (od władz Warszawy – PAP) jaka jest alternatywa do tego czasowego rozwiązania, awaryjnego rozwiązania, które jest realizowane olbrzymim nakładem sił i środków przez rząd. Prosiłem już kilkakrotnie władze Warszawy o to, żeby jak najszybciej przedstawiły swój pomysł na to, co z tymi ściekami ma się dziać w dłuższej perspektywie, bo wiemy, że naprawa kolektora biegnącego pod dnem Wisły zajmie zapewne wiele miesięcy” – mówił Michał Dworczyk.

Szef KPRM zwrócił uwagę, że obecnie przygotowywane rozwiązanie ma charakter tymczasowy i „początkowo miało być na miesiąc”.

„Bo takie były informacje, że usuwanie awarii może zabrać miesiąc; myśleliśmy – miesiąc, dwa. No ale teraz jak słyszymy cztery, pięć miesięcy, a może dłużej, to (pojawia się) pytanie do władz Warszawy jaka jest alternatywa” – powiedział Michał Dworczyk.

Podał też, że próba alternatywnego odprowadzenia ścieków przez zastępczy rurociąg może nastąpić w piątek, natomiast cały system może ruszyć w sobotę.

Pytany o koszty realizacji obecnego i tymczasowego rozwiązania, szef KPRM zapowiedział, że będą one podsumowywane po zakończeniu projektu.

„W tej chwili jest najważniejsze, żeby zablokować zrzut ścieków do Wisły” – powiedział Michał Dworczyk, przypominając też, że obecne przedsięwzięcie będzie sfinansowane z rezerwy ogólnej prezesa Rady Ministrów.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski do słów premiera o „chowaniu głowy w piasek” odniósł się w środę.

„Mieliśmy uzgodnione z rządem i z panem ministrem Dworczykiem, że nie robimy na tym polityki. Rozumiem, że pan premier chce wracać do tego, żeby robić politykę. Jaką głowę w piasek? Rozwiązujemy problem. Wyciągamy konsekwencje natychmiast, jeżeli stwierdzamy, ze coś jest nie tak” – ocenił Rafał Trzaskowski.

Dodał, że jeżeli okaże się, że były uchybienia na etapie planowania, wykonywania projektu czy eksploatacji oczyszczalni „Czajka”, to wobec winnych zostaną wyciągnięte konsekwencje.

Do awarii jednego z kolektorów przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do położonej na prawym brzegu oczyszczalni „Czajka” doszło 27 sierpnia. Nieczystości skierowano wówczas do drugiego kolektora, który jednak 28 sierpnia przestał funkcjonować. Od tego dnia do Wisły zrzucane są nieoczyszczone ścieki – według ministerstwa środowiska 260 tys. metrów sześciennym ścieków na dobę. We wtorek wojska inżynieryjne zakończyły budowę mostu pontonowego, na którym zostaną ułożone dwie nitki zastępczego rurociągu. O jego budowie zdecydował w ubiegły czwartek premier Mateusz Morawiecki.

PAP/RIRM

drukuj