fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Walka z koronawirusem – za nami tragiczny weekend

Za nami tragiczny weekend. Nie żyją kolejne osoby. Koronawirus zbiera w Polsce dalsze żniwo. Tylko w ciągu ostatnich dwóch dni pojawiło się prawie pół tysiąca nowych zakażeń. Wiele osób nie stosuje się do zaleceń, narażając siebie i innych. Czy będą nowe ograniczenia? Zdania w rządzie są podzielone.

Mimo społecznej kwarantanny i wielokrotnego apelowania o to, by zostać w domu, wiele osób nie stosuje się do zaleceń.

Na ulicach między innymi Warszawy widzimy tłumy osób – spacerowiczów, biegaczy, rowerzystów i rodziny z dziećmi. Każda z tych osób może zarazić się koronawirusem lub zarazić innych.

– Musimy bardzo uważać. Nic nie jest dokończone, nic nie jest optymistyczne, raczej musimy spodziewać się pogłębienia tych problemów, bo tak wszędzie jest dookoła. Widzimy to i obserwujemy, będziemy musieli najprawdopodobniej wprowadzić jeszcze bardziej rygorystyczne, administracyjne przepisy – mówił w Polsat News wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.

Z kolei wicepremier Jacek Sasin nie przewidywał dalszych ograniczeń. Apeluje jednak o rozsądek i stosowanie się do obecnie obowiązujących rozporządzeń.

– Apelujemy do samorządów, które mają możliwość zamykania tego typu miejsc jak parki, ogrody publiczne, bulwary czy takie miejsca, gdzie tradycyjnie spotykają się mieszkańcy, to po pierwsze. Po drugie, możemy apelować o to, by przestrzegać tych przepisów, bo tu chodzi o bezpieczeństwo każdego z nas – podkreślał w Polsat News wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Każdego dnia przybywa coraz więcej chorych. To już nie pojedyncze przypadki, a fala zarażeń. Tylko w ciągu ostatniego weekendu zdiagnozowano w Polsce prawie pół tysiąca nowych przypadków.

TV Trwam News

drukuj