
fot. By Narodowy Bank Polski - Eryk Łon, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54796443
Prof. E. Łon: Reakcje indeksów giełdowych na zwyżkę rentowności obligacji skarbowych
Dane o sprzedaży detalicznej z 14 sierpnia oraz o nastrojach Uniwersytetu Michigan w USA wyraźnie zaskoczyły inwestorów. Wynika z nich, że mocno spadła sprzedaż detaliczna i pogorszyły się jednocześnie nastroje amerykańskich konsumentów. Mimo to dolar się zbyt mocno nie osłabił i rentowności nie spadły – wskazał prof. Eryk Łon z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.
Wstęp
Tekst poniższy nie jest poradą inwestycyjną i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 18 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych. Autor nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie treści zawartych w tym artykule.
Jak interpretować ostatnie dane makro z USA?
Dane o sprzedaży detalicznej z 14 sierpnia oraz o nastrojach Uniwersytetu Michigan w USA wyraźnie zaskoczyły inwestorów. Wynika z nich, że mocno spadła sprzedaż detaliczna i pogorszyły się jednocześnie nastroje amerykańskich konsumentów. Mimo to dolar się zbyt mocno nie osłabił i rentowności nie spadły. W połączeniu z danymi o inflacji detalicznej z 12 marca 2026 r. część obserwatorów rynków finansowych zinterpretowała to jako silny argument za wycofaniem się z podwyżek stóp procentowych przez amerykański bank centralny Fed.
Prawdopodobnie powyższe dane makro utwierdziły Fed, iż nie ma obecnie poważniejszych zagrożeń inflacyjnych. Czyli przeważy zapewne w Komitecie Otwartego Rynku (odpowiednik naszej RPP) dążenie do utrzymania stóp procentowych a może pojawi się też dyskusja o obniżce stóp procentowych. Może to być pewien problem. Myślę, iż amerykańskiemu bankowi centralnemu trudno będzie zmienić politykę monetarną z „jastrzębiej” na bardziej „gołębią”. Przed takim podejściem może hamować decydentów z Fed rekordowy dług publiczny USA. Z jednej strony Kevin Warsh deklarował zmniejszenie sumy bilansowej Fed, czyli wycofanie się ze skupu obligacji długoterminowych. Z drugiej zaś strony Fed jednak skupuje krótkoterminowe skarbowe papiery dłużne (tzw. weksle skarbowe kilku- i kilkunastotygodniowe). Być może stale rosnący dług publiczny w USA zmusi jednak Fed do powrotu do luzowania ilościowego. Sytuacja ta może powodować dużą nerwowość na rynku. Nieufność uczestników rynku obligacji skarbowych będzie prawdopodobnie narastała, co zostanie wyrażone zapewne w rosnących rentownościach obligacji.
Ponadto niektórzy obserwatorzy rynków finansowych jak np. znany, bardzo doświadczony analityk finansowy Piotr Kuczyński w jednym z ostatnich swoich wywiadów powątpiewa w wiarygodność danych o amerykańskiej inflacji CPI i PPI. Podobną narrację można też znaleźć wśród wielu amerykańskich blogerów komentujących rynki finansowe, jak np. Peter Schiff. Zdaniem Petera Schiffa można mieć wrażenie, że faktyczna inflacja w USA jest dużo wyższa niż się podaje oficjalnie.
Psychologia „rządzi” giełdami
Myślę, że przesadnie się wyolbrzymia pozytywny wpływ wyników finansowych spółek z sektora AI na koniunkturę giełdową. Uważa się, że akcje spółek nadal będą silnie rosły w kolejnych tygodniach i miesiącach pod wpływem rekordowych zysków sektora AI. Oczekiwano wspaniałych wyników spółek AI i faktycznie opublikowano znakomite wyniki finansowe tych spółek. Wielu znanych inwestorów czy traderów, choćby z wywiadów z książki Jacka Schwagera „Mistrzowie rynków finansowych” podkreśla, że gdy po znakomitych danych fundamentalnych (w naszym przypadku zyskach spółek z AI) trend idzie co prawda w górę, ale bardzo topornie to jest to oznaka zmiany trendu wzrostowego na spadkowy. I odwrotnie gdy po bardzo fatalnych danych fundamentalnych rynek co prawda idzie w dół, ale bardzo wolno i opornie to jest to oznaka zmiany trendu spadkowego na wzrostowy. Uważam, że mamy obecnie na rynkach akcji do czynienia raczej z tą pierwszą sytuacją.
Mówi się, że jednak o trendach na rynkach akcji decyduje psychologia w 90%, a technika i fundamenty w 10% (Andre Kostolany). Czyli od strony psychologicznej patrząc na obecną sytuację na rynkach akcji można się zastanawiać, co by miało wywołać dalszy popyt ze strony inwestorów na akcje spółek. Moim zdaniem już nie ma za bardzo nowego paliwa dla dalszych wzrostów kursów akcji sektora AI. Obecna sytuacja na giełdzie raczej nie zachęci kupujących do aktywności, bo już nie ma pozytywnej niespodzianki wynikowej. Czyli co najwyżej pojawi się niewielki wzrost przechodzący następnie w trend boczny a potem w silny trend spadkowy gdy pojawiać się zacznie coraz więcej elementów ryzyka i negatywnych czynników (niespodzianka wyższej presji inflacyjnej wywołanej nadmierną kreacją pieniądza czy też fiasko pokoju nad Zatoką Perską czy też niekończąca się słabość jena japońskiego do dolara amerykańskiego itp.). W takiej sytuacji strachliwi inwestorzy „owieczki” panicznie sprzedają akcje, pazerne i chciwe „świnki” trzymają narastające w ich portfelach straty, zaś profesjonaliści inaczej zawodowcy „byki” szybko zamykają swoje zyski albo tną straty a niedźwiedzie dochodzą do głosu i mocno sprzedają. W rezultacie rynek „udaje”, że to tylko przystanek przed dalszymi wzrostami a w rzeczywistości wysyła ukryty mocny sygnał: sprzedaj!
Oczywiście jest to tylko moja opinia, która może się okazać błędna. Trzeba pamiętać, iż każda prognoza jest obarczona ryzykiem i większość prognoz się jednak nie sprawdza. Nie można się tym zniechęcać, bo część prognoz będzie trafna. A zatem warto mimo wszystko próbować dokonywać własnych prognoz. Rynek jest bardzo dobrym narzędziem do weryfikacji prognoz.
Japonia i USA nie chcą dopuścić do głębszych spadków na swoich giełdach
Mimo szybkiego wzrostu rentowności obligacji japońskich indeks kontraktów terminowych Nikkei 225 nie spadł zbyt mocno. Być może trwa intensywna ukryta interwencja Banku Japonii i rządu nie tylko na rynku walutowym, ale zwłaszcza na rynku akcji by nie dopuścić do głębszej przeceny akcji. Podobnie prawdopodobnie robi Fed i amerykański rząd. Też będą się starali z całych sił nie dopuścić do głębszej przeceny na amerykańskich rynkach akcji.
Widzimy na wykresie 10-letnich rentowności obligacji skarbowych próbę sforsowania 30-letnigo szczytu. Prawdopodobnie w najbliższych dniach będziemy świadkami, iż uda się ten ważny poziom techniczny przełamać.
Wykres 1: Rentowności japońskich 10-letnich obligacji skarbowych.
Wykres 2: Kontrakty na indeks Nikkei 225:
Wykres 3: Ostatnie dni na kontraktach na Nikkei 225:
Źródło: Opracowanie na podstawie strony stooq.
Wówczas otwiera się droga do głębszej przeceny na kontraktach na indeks Nikkei 225. Podobne tendencje można zauważyć na wykresie rentowności obligacji amerykańskich i wykresie kontraktów na Nasdaq.
Wykres 4: Rentowności amerykańskich 30-letnich obligacji skarbowych:
Wykres 5: Kontrakty na indeks Nasdaq:
Źródło: Opracowanie na podstawie strony stooq.
Bankierzy centralni z Japonii i USA doskonale wiedzą, że dopuszczenie do mocnych spadków na giełdzie mogłoby wywołać recesję połączoną z niekontrolowaną inflacją, czyli stagflację w gospodarce japońskiej i amerykańskiej. Oczywiście nie mam tu twardych danych na potwierdzenie realizacji takiego scenariusza. Pozostaje otwartym, czy uda się przy tak skomplikowanej sytuacji międzynarodowej nie wywołać głębszej przeceny na giełdzie japońskiej i amerykańskiej. Obawiam się, że będzie to bardzo trudne. Stąd też spodziewam się mocnej i przynajmniej krótkotrwałej korekty na japońskim i amerykańskim rynku akcji.
Sytuacja na rynkach francuskim i niemieckim jest trudniejsza
Wykres 6: Rentowności francuskich obligacji 10-letnich „do czterech razy sztuka”?
Wykres 7: Na 30-latkach francuskich jesteśmy blisko kluczowego poziomu:
Źródło: Opracowanie na podstawie strony stooq.
Słabiej wyglądają rynki akcji europejskie zwłaszcza francuski i niemiecki, które mocniej tanieją pod wpływem rosnących rentowności obligacji skarbowych. EBC i rządy państw strefy euro nie mają takiej siły sprawczej jak Amerykanie czy Japończycy. Strefa euro to grupa wielonarodowa, gdzie ścierają się nierzadko sprzeczne ze sobą interesy poszczególnych państw. Działa ona zatem dużo wolniej.
Wykres 8: Reakcja indeksu kontraktów terminowych CAC 30:
Wykres 9: Widać słabość rynku francuskiego. Ostatnie dni są spadkowe.
Wykres 10: Rentowności niemieckich 10-letnich obligacji skarbowych.
Wykres 11: Rentowności 30-letnich niemieckich obligacji skarbowych.
Wykres 12: Ostatnie dni na kontraktach na niemiecki indeks giełdowy Dax.
Źródło: Opracowanie na podstawie strony stooq.
Sytuacja na polskich rynkach obligacji i akcji
Nasza sytuacja na rynkach obligacji i akcji też nie wygląda dobrze. Możemy też spodziewać się prawdopodobnie większej fali spadkowej. Więcej argumentów za takim scenariuszem przedstawiłem Czytelnikom w jednym z ostatnich artykułów.
Wykres 13: Rentowności 10-letnich polskich obligacji skarbowych.
Wykres 14: Zachowanie kontraktów na indeks WIG20:
Wykres 15: Zachowanie kontraktów na WIG20 w ostatnich dniach.
Źródło: Opracowanie na podstawie strony stooq.
prof. UEP, dr hab. Eryk Łon

















