fot. PAP/Paweł Supernak

Walka o nieformalne przywództwo na opozycji trwa

Gorąco po stronie opozycyjnej. Borys Budka mówi o braku pokory Szymona Hołowni. W odpowiedzi lider stowarzyszenia „Polska 2050” zarzuca Platformie Obywatelskiej plagiat. Jeśli nie będzie porozumienia, to po stronie opozycji powstaną dwa konkurujące ze sobą ruchy obywatelskie.

Szymon Hołownia poparł Rafała Trzaskowskiego przed II turą wyborów prezydenckich. Teraz idzie jednak na zwarcie. Przekonuje, że miałby szansę pokonać prezydenta Andrzeja Dudę, gdyby to on był kandydatem całej opozycji, a nie prezydent Warszawy. Na te zapowiedzi zareagował Borys Budka.

– #pokora – napisał na Twitterze. 

– Wszystkie lekcje cenne od Borysa Budki chętnie przyjmę. Sam paru mu udzielę – powiedział Szymon Hołownia.

Szymon Hołownia w praktyce zarzuca Borysowi Budce plagiat. Choć oficjalnie mówi, że lider PO tylko inspiruje się ruchem, za którym stoi blisko 14 proc. Polaków. 

– Stwierdzenie, trzy miesiące po tym, jak myśmy to stwierdzili, że ich ruch, nowy ruch będzie opierał się na „think tanku”, na ruchu obywatelskim i być może partii, po tym, jak ja to mówię od trzech miesięcy, jest to naprawdę zaskakujący zbieg okoliczności – stwierdził Hołownia.

Platforma nie pozostaje dłużna.

– Taki apel do Szymona Hołowni. Tutaj naprawdę nie ma przeciwników po stronie opozycyjnej – lepiej współpracować. My na pewno widzimy we wszystkich środowiskach opozycyjnych partnerów do współpracy – powiedział na antenie Polskiego Radia poseł KO Marcin Kierwiński.

Trudno jednak współpracować z Platformą, kiedy stawia się ona już na wstępie liderem całej opozycji, na co nie ma dziś przyzwolenia np. Szymona Hołowni, ale także Lewicy. Platforma – tak twierdzi Marcin Kierwiński – chce grać na dwóch instrumentach. Borys Budka ma być twarzą partii, a Rafał Trzaskowski – twarzą nowego ruchu społecznego.

TV Trwam News

drukuj