fot. PAP

W tym tygodniu PKP Cargo trafi na giełdę

Cena akcji wyniesie 68 złotych za sztukę. Oznacza to, że wartość spółki kształtować się będzie na poziomie 3 miliardów złotych. Głos w tej sprawie zabiera Prawo i Sprawiedliwość. Jak zaznaczył prezes tej partii Jarosława Kaczyńskiego wycena spółki jest wyraźnie zaniżona.

PKP Cargo wejdzie na Giełdę Papierów Wartościowych 30 października. Spółka jest największym w Polsce i drugim w Europie kolejowym przewoźnikiem towarów. Jej zyski sięgają rocznie ponad 200 milionów złotych. To stawia pod wielkim znakiem zapytania szacowaną na 3 mld zł wartość spółki.

Żądamy zamrożenia procesu prywatyzacji, żądamy przeliczenia, przeszacowania wartości spółki z uwzględnieniem wartości rynku kolejowego –  stwierdził Andrzej Adamczyk z PiS, wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury.

Obecnie PKP S.A  tonie w długach. Chodzi o ponad 4 mld złotych, jakie ciążą na polskiej kolei jeszcze z czasów przed przekształceniem jej w obecną Grupę PKP w 2000 r. Prawo i Sprawiedliwość obawia się, że pieniądze uzyskane z prywatyzacji wystarczą jedynie na spłatę długów.

Wedle naszej – jesteśmy przekonani prawidłowej – strategii one miały iść na rozwój spółki a mają pójść w zupełnie innym kierunku stworzonych przez biurokrację PKP długów. I to jest rozwiązanie z którym nie sposób się pogodzić – powiedział Jarosław Kaczyński, prezes PiS.

Zapisy na akcje spółki zostały już zakończone. Inwestorom – indywidualnym i instytucjonalnym – zaoferowano 50 procent akcji spółki minus jedna akcja. Zgodnie z zapowiedziami ministerstwa transportu i władz Grupy PKP pakiet większościowy mimo debiutu spółki na giełdzie pozostanie w rękach PKP SA.  Nie wyklucza to w przyszłości rezygnacji państwa z pakietu kontrolnego, tak jak to było już w wielu prywatyzowanych przedsiębiorstwach.

TV Trwam News

drukuj