fot. PAP

Konflikt pomiędzy sędziami a Ministerstwem Sprawiedliwości

Trwa konflikt pomiędzy sędziami a Ministerstwem Sprawiedliwości. Sędziowie i zamiejscowe wydziały sądów powstałe po tzw. reformie Gowina – zawieszają działalność.

Pojawiają się także pierwsze orzeczenia o unieważnieniu wyroków wydanych przez te wydziały. W Sądzie Okręgowym w Gdańsku uchylono ich osiem, w świętokrzyskim w pięciu wydziałach zamiejscowych zdjęto z wokand 266 spraw – napisał jeden z dzienników.

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, podaje dane uzyskane w zeszłym tygodniu; z 57 na 79 przekształconych w wydziały zamiejscowe sądów, jedynie w 15 pracowano bez zakłóceń.

Poseł Krystyna Pawłowicz, członek Krajowej Rady Sądownictwa, mówi, że chaos spowodowała nieprzemyślana i nieskonsultowana reforma sądownictwa byłego ministra Gowina. Wskutek czego dochodzi do skandalicznej sytuacji i paraliżu wymiaru sprawiedliwości.

– Teraz wychodzą skutki niezbadanej, nieskonsultowanej reformy. Nie potrafię sobie wyobrazić kilka milionów wyroków na podstawie których już są podejmowane inne czynności prawne. Ludzie podejmują różnego rodzaju działania, zawierają umowy, żeby miały być unieważniane. Muszę powiedzieć, że jeżeli sądy, które bliżej przyglądały się i stwierdziły, że są podstawy do unieważnienie pokazuje tylko, że kolejna reforma kończy się pewnego rodzaju skandalem prawnym i mimo intencji nie była do końca przemyślana. To jest okropne dlatego że nas podejmuje się propagandowe działania – podkreśla prof. Krystyna Pawłowicz.

Teraz Sąd Najwyższy w pełnym składzie ma zbadać, czy sędziowie mają prawo sądzić w sądach, do których przeniósł ich – bez ich zgody – wiceminister, a nie minister sprawiedliwości. Według Konstytucji RP to minister powinien przenosić sędziów za ich zgodą – dodaje Krystyna Pawłowicz, członek Krajowej Rady Sądownictwa.

– Jestem ciekawa jaką decyzję podejmie Sąd Najwyższy? Konstytucja gwarantuje sędziom wyrażenie zgody na przenosiny, a po drugie to ma być zgoda ministra a nie wice-ministra. To są kolejne zaniedbania. Jeśli uzna się, że tych sędziów przeniesiono niezgodnie z prawem, to trzeba by uznać że działania przez nich podejmowane też są niezgodne z prawem i dalej trzeba będzie unieważniać kolejne czynności, jeśli ta lawina ruszy. I teraz zobaczymy czy uchwała Sądu Najwyższego stanie na gruncie prawa czy weźmie pod uwagę inne względy żeby nie robić, na przykład, dodatkowego zamieszania – dodaje prof. Krystyna Pawłowicz.

RIRM

drukuj