fot. PAP/Tomasz Gzell

W Platformie Obywatelskiej trwa czas rozliczeń

PO wyciąga wnioski i podsumowuje błędy po niedzielnej porażce w wyborach prezydenckich. Tym bardziej, że do jesiennych wyborów parlamentarnych czasu coraz mniej. W połowie czerwca odbędzie się duży kongres programowy partii.

Po przegranej Bronisława Komorowskiego, w Platformie rozpoczęło się szukanie winnych.

– Zwycięstwo było w zasięgu ręki. Nie można się oszukiwać. Kto zawiódł? Myślę, że kampania była słaba – ocenia prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Wczoraj z partii odszedł senator Tadeusz Kopeć. Część polityków PO próbuje się odcinać od porażki Komorowskiego.

– Zaczęło się wyrzucanie ofiar z sań, wilkom na pożarcie. To, że jako pierwszy z tych sań wyrzucany jest Bronisław Komorowski – muszę powiedzieć – trochę mnie dziwi. To nie jest smaczne, to nie jest zachowanie z klasą. Jeszcze w piątek politycy PO mówili, że to wielki prezydent, a w poniedziałek udają, że go nigdy nie znali – mówi Jarosław Gowin, prezes Zjednoczonej Prawicy.

Jednak przegrana zarysowała poważne podziały i tarcia w Platformie. Widać to było także już wcześniej – podczas ostatniej debaty w TVN.

– Kiedy prezydent Komorowski odstawił proporczyk PO w debacie telewizyjnej i oddał go dziennikarce prowadzącej, to znaczy zrobił taki gest – że odcina się od PO, dzisiaj PO odcina się od porażki Bronisława Komorowskiego – komentuje Beata Szydło, wiceprezes PiS.

Wyborcy wystawili czerwoną kartkę prezydentowi Komorowskiemu. Przez ostatnie pięć lat jego aktywność nie skupiała się na najważniejszych problemach Polaków. Sprawy społeczne były marginalizowane.

– Myślę, że zaplecze Bronisława Komorowskiego zostało uśpione przez bardzo korzystne sondaże. To mogło sugerować, iż zwycięstwo jest przesądzone, jest na wyciągnięcie ręki – tłumaczy dr Aleksander Kozicki, politolog.

Najbliższe miesiące będą walką o przetrwanie dla całej Platformy. Niewykluczone zatem, że partia przejdzie do ofensywy. Premier rządu Ewa Kopacz, chcąc pozyskać nowych wyborców, rozważa budowę szerokiej formacji centrolewicowej. Na swój pokład chce zaprosić między innymi byłych polityków Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj