fot. PAP/EPA

W piątek o północy Wielka Brytania oficjalnie opuści UE

Dziś o północy Wielka Brytania oficjalnie opuści Unię Europejską. To pierwszy kraj, który opuszcza wspólnotę.

W efekcie brexitu Unia Europejska straci prawie 5,5 proc. swojej powierzchni, niemal 13 proc. ludności i drugą co do wielkości gospodarkę, która wytwarza 15 proc. unijnego PKB.

Negocjacje ws. brexitu trwały wiele miesięcy. Niezadowolenie brytyjskich polityków ze sposobu ich prowadzenia doprowadziło do dymisji premier Theresy May. Wielka Brytania opuszcza Unię dowodzona przez lidera Partii Konserwatywnej Borisa Johnsona.

Na brexicie tracą wszyscy – ocenił poseł PiS Tomasz Rzymkowski.

–  Trudno powiedzieć, dla kogo jest to większa strata – zarówno dla Wielkiej Brytanii, jak i Unii Europejskiej. Wydaje się, że bardziej dla Unii Europejskiej, którą stanowi szereg narodów i państw, które były mocno związane historycznie, gospodarczo, politycznie, językowo z Wielką Brytanią. Na pewno dla części społeczeństwa Wielkiej Brytanii będzie to wielki problem i te problemy zaczną się pojawiać w następnych tygodniach, miesiącach, kiedy poszczególne elementy związane z tą rozłąką będą tematem dyskusji między przedstawicielami rządu brytyjskiego a przedstawicielami Komisji Europejskiej czy też Rady Europejskiej – powiedział Tomasz Rzymkowski.

Okres przejściowy po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ma potrwać 11 miesięcy. Jeśli w tym czasie nie udałoby się podpisać nowej umowy handlowej między Unią a Zjednoczonym Królestwem, okres ten może zostać wydłużony o 12 lub 24 miesiące. Jeśli warunki nowej umowy handlowej zostałyby uzgodnione przed końcem tego wydłużenia, wtedy zostałoby ono skrócone.

W przypadku praw Polaków mieszkających na Wyspach nie zmienia się nic. Do końca roku muszą oni jednak uzyskać status osoby osiedlonej.

 

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj