fot. twitter.com/KancelariaSejmu

W Parlamencie ruszyły pracę nad projektem dotyczącym edukacji domowej

W Sejmie ruszyły prace nad projektem o edukacji domowej. Po pierwszym czytaniu nowe przepisy zostały skierowane do podkomisji. Zmiany mają wzmacniać autonomię rodziny.

W myśl zapisów konstytucji, rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Realizują to prawo także poprzez możliwość korzystania z edukacji domowej. Projekt, jaki złożyła grupa posłów PiS-u, zmierza do usprawnienia tej możliwości.

– Co wiąże się także z pewnymi nakładami ze strony budżetu państwa – mówił Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS.

Subwencja dla dzieci uczących się poza szkołą ma wzrosnąć z 60 do 80 proc. kwoty na jednego ucznia. W myśl nowych przepisów, do edukacji domowej dopuszczone zostaną dzieci mieszkające za granicą. Zniesiona zostanie rejonizacja, co oznacza, że rodzice nie muszą korzystać z pomocy placówki w ich województwie.

– Zniesienie rejonizacji daje swobodę wyboru szkoły przez rodzica, daje możliwość szukania wyspecjalizowanych szkół – wskazał Bartłomiej Wróblewski.

W trakcie sejmowej komisji edukacji, gdzie odbyło się pierwsze czytanie projektu, Kinga Gajewska z KO przekonywała, że przed 2015 państwo przeznaczało na edukację domową większe środki niż obecnie.

– Pierwszą decyzją Prawa i Sprawiedliwości dotyczącą edukacji było obcięcie finansowania dla edukacji domowej o 40 proc. – powiedziała Kinga Gajewska, poseł KO.

Poseł Artur Dziambor z Konfederacji akcentował, że nowe regulacje naprawią błędy popełnione przez byłą minister Annę Zalewską.

– To jest podstawa tego, o czym mówimy my, wolnościowcy, którzy uważamy, że to rodzice powinni decydować o tym, w jakim kierunku idą dzieci i w jaki sposób będą kształcone – stwierdził Artur Dziambor z Konfederacji.

Poseł Bartłomiej Wróblewski odpowiadał, że wcześniejsze regulacje o edukacji domowej (sprzed rządów PiS-u) pozwalały na nadużycia finansowe.

– Konkretne szkoły, środowiska te przepisy wykorzystywały. To nam wszystkim nie służyło – podsumował Bartłomiej Wróblewski.

Polityk dodał, że nowe przepisy także muszą zwracać uwagę na nadużycia. Propozycja stopniowego wzrostu subwencji, na początek do 0,8, wyszła ze środowiska edukacji domowej – argumentował poseł Bartłomiej Wróblewski.

TV Trwam News

drukuj