Następna afera w szpitalu zarządzanym przez polityków KO – tym razem chodzi o SOR w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu nadzorowanym przez marszałka Piotra Całbeckiego
Napływają informacje o kolejnych nieprawidłowościach w szpitalach. Tym razem chodzi o placówkę z Torunia. Według doniesień medialnych luki w grafikach na SOR-ze Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu mieli wypełniać lekarze, którzy w tym samym czasie dyżurowali na innym oddziale.
Medycy mówią o realnym zagrożeniu dla pacjentów. Ci, którzy zgłaszali nieprawidłowości, mieli być karani i zastraszani. Tymczasem dyrekcja szpitala zadeklarowała, że wszystko działa jak należy.
Były wiceprezydent Torunia, radny Adrian Mól podkreślił, że chodzi o jedną z najważniejszych placówek medycznych w regionie. Dlatego poinformował, iż konieczna jest reakcja władz samorządowych.
– Skierowaliśmy bardzo ważne pisma, jedno z nich do wojewody kujawsko-pomorskiego. Państwowe Ratownictwo Medyczne jest nadzorowane przez wojewodę kujawsko-pomorskiego, wszystkie szpitalne oddziały ratunkowe działają w ramach tego systemu. Liczymy, że wojewoda będzie organem, który przeprowadzi rzetelną kontrolę w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu. Drugim organem jest NFZ, tam już nie pisaliśmy, bo pismo zostało tam już skierowane przez poseł Annę Gembicką. Trzecie pismo zostało skierowane do Piotra Całbeckiego, marszałka województwa kujawsko-pomorskiego, który bezpośrednio nadzoruje działalność placówki – akcentował Adrian Mól.
Toruńscy radni PiS zwrócili się również do mieszkańców regionu z prośbą o zgłaszanie ewentualnych nieprawidłowości. Jak zapewnili, gwarantują pełną anonimowość.
RIRM




