Ukraina: Kult zbrodniczej organizacji
Kolejny z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów został z honorami pochowany w obecności prezydenta Wolodymyra Zełenskiego.
Ukraina buduje panteon, jednocześnie uważa, że ma prawo sama decydować, kto będzie dla niej bohaterem, a kto nie. Pamięć tych, których uzna za bohaterów, chce uczcić w panteonie. Problem jednak w tym, że w przestrzeni publicznej gloryfikowani są zbrodniarze.
Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych imię „bohaterów UPA”, wziął udział w ponownym pochówku Andrija Melnyka, jednego z ojców zbrodniczego nacjonalizmu ukraińskiego. Ukraiński prezydent nie zamierza wycofać się z kultu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, bo wziął udział w ponownym pochówku Jewhena Konowalca, kolejnego z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.
„Ukraina po raz kolejny przywraca najwyższą sprawiedliwość dziejową – sprawiedliwość wobec samej siebie” – czytamy we wpisie zamieszczonym przez Wołodymyra Zełenskiego na portalu X.
We are bringing home an outstanding son of the Ukrainian people – an exemplary warrior and a prominent Ukrainian statesman, Colonel Yevhen Konovalets. Throughout his conscious life, he fought for Ukraine to be restored and to gain real independent strength. Unfortunately, at that… pic.twitter.com/GL1yzXgIHJ
— Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) August 18, 2026
Stworzone przez Konowalca zbrodnicze struktury OUN stały się bezpośrednim fundamentem pod późniejsze ludobójstwo Polaków na Wołyniu.
TV Trwam News



