fot. facebook.com

W obiecywaniu Kopacz lepsza od Gierka

Skala obietnic bez pokrycia, które padły w expose premier Ewy Kopacz przebiła Donalda Tuska, a nawet Edwarda Gierka – powiedział Janusz Szewczak. Ekonomista stwierdził, że to plan na zadłużanie państwa i Polaków.

Premier mówiła o stabilnych finansach, pomijając 1 bilion zł długu  publicznego i prawie 400 mld dolarów długu zagranicznego, ponad 800 mld zł zadłużenia prywatnego. Tego Polacy nie usłyszeli – wyliczył analityk gospodarczy Janusz Szewczak.

Obiecywanie, że wszystkim się ulży i pomoże to kpina ze zdrowego rozsądku – skomentował Janusz Szewczak. Analityk wskazał na fakt, że jednym z głównych doradców nowej premier jest były minister finansów Jacek Rostowski, który zadłużył Polaków na pokolenia.

– Jedno jest pewne – Polska dalej będzie zadłużana na potęgę. Pan minister Rostowski zadłużył nas przecież na ponad 400 mld zł. Żeby choć niektóre z tych obietnic zrealizować, trzeba będzie zaciągać kolejne potężne długi. Pani Kopacz nie zdiagnozowała w swoim wystąpieniu żadnych istotnych zagrożeń dla Państwa Polskiego w sferze (…) finansów. To było czarowanie publiki, opowieści o tym, że będzie dbała o emerytów – cóż, najlepiej świadczy o tym, że ci emeryci dostaną w przyszłym roku 36 zł brutto w ramach rewaloryzacji. Netto będzie od kilku, do kilkunastu złotych – zauważył ekonomista.

Janusz Szewczak powiedział, że premier Kopacz opiera realizację obietnic głównie na pieniądzach z UE (mówiła o 400 mld zł). Dodał, że zapominała jednak powiedzieć Polakom o 200 mld zł, które trzeba będzie oddać w ramach składki do unijnego budżetu.

RIRM

drukuj