fot. PAP

Górnicy wysłuchali expose; wręczyli petycje marszałkowi Sejmu

Górnicy manifestujący przed Sejmem wysłuchali expose i wręczyli petycje marszałkowi Sejmu, który ma ją przekazać premier Ewie Kopacz.

Przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „S” Kazimierz Grajcarek powiedział, że związkowcy przeanalizują zapowiedzi premier ws. pomocy górnictwu i czekają na szybką ich realizację.

Premier Ewa Kopacz zapowiedziała, że celem rządu jest ochrona polskiego górnictwa przed nieuczciwą konkurencją, unowocześnienie i restrukturyzacja branży. Szefowa rządu powiedziała, że jedną z pierwszych decyzji jest przyspieszenie prac nad ustawami, które w mądry sposób połączą te trzy zasadnicze cele.

Obietnice dają nadzieję, ale wcześniejsze też dawały – mówił Kazimierz Grajcarek. Przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „S” dodał, że branża czeka na efekty.

– Premier Kopacz mniej więcej powiedziała to, co górnicy chcieli usłyszeć. Natomiast problem pojawia się wtedy, kiedy zaczyna się realizacja. Jeśli będzie tak jak premier mówiła, że już rozpoczęły się prace na temat nowych ustaw itd., czyli tych ustaw, które rozpoczęliśmy pisać jak był premier Donald Tusk – rzeczywiście jest szansa na to, że ten dialog się otworzy, ale coś mi to za ładnie wyglądało. Trzeba mieć nadzieję. Po to, tu przyjechaliśmy, aby wysłuchać expose, żeby do tego się odnieść. Problem polega tylko na tym, że wolelibyśmy, żeby to nie tylko związki pracowały, ale również, żeby przedstawiciele rządu z nami współpracowali, żeby zarządy spółek współpracowały – podkreślił Kazimierz Grajcarek.

Od dziś pracownicy kopalni Kazimierz-Juliusz mają stać się formalnie pracownikami Katowickiego Holdingu Węglowego. Zaczął działać punkt informacyjny, w którym mają być przekazane ok. tysiąca umów o pracę i mają być wyjaśniane wątpliwości.

Strony uzgodniły, że zatrudnieni dotychczas w kopalni Kazimierz-Juliusz staną się pracownikami KHW, na zasadach jak pozostali pracownicy tej spółki. Część z nich – w pierwszym okresie ok. 500 osób – nadal będzie pracowało w Kazimierzu-Juliuszu, a w miarę wygaszania wydobycia będzie przechodziła do innych kopalń KHW.

 

 

RIRM/TV Trwam News

 

drukuj