Atak na posła Antoniego Macierewicza. Sejm zajmie się wnioskiem o pozbawieniu polityka immunitetu
Sejm zajmie się wnioskiem o pozbawienie immunitetu posła Antoniego Macierewicza. Stawiane mu zarzuty dotyczą ujawnienia informacji niejawnych.
Poseł Antoni Macierewicz jest oskarżany o ujawnienie dokumentów ściśle tajnych w czasie prac podkomisji smoleńskiej. Wiceszef resortu obrony narodowej, Cezary Tomczyk, mówi, że to pierwsza z szeregu spraw, które mają dotyczyć Antoniego Macierewicza.
– Czterdzieści jeden zawiadomień. Wystarczy zerknąć, zobaczyć, jaka jest skala tych spraw. Tylko jedno z tych zawiadomień dotyczy spraw, które dotyczą ujawniania dokumentów ściśle tajnych i tajnych. To jest też kwestia przechowywania tych danych, kwestia niszczenia dowodów, kwestia zagubienia dowodów – powiedział wiceminister Cezary Tomczyk.
Były minister obrony narodowej odpowiedział, że wszystkie zarzuty to kłamstwo – żadna z przedstawionych opinii publicznej informacji nie była ściśle tajna.
– Wszystkie informacje zostały zaaprobowane przez służby, które o tym decydowały. Tak więc ten zarzut, jaki jest tu formułowany, jest kłamliwy, a kłamliwy jest być może, nie wiem czy na pewno, ale być może dlatego, że autorem tego jest prokurator Mackiewicz, który od 11 kwietnia 2010 roku wspierał prokuratorów rosyjskich, którzy kłamali, oszukiwali, przekazywali nieprawdę i realizowali nieprawdę związaną z ciałami tych, których zamordowano – zaakcentował poseł Antoni Macierewicz.
Cała sprawa – jak podkreślił poseł Antoni Macierewicz – to ukłon w stronę Rosji i wspieranie Władimira Putina, to także próba uderzenia w tych, którzy walczyli o prawdę o katastrofie smoleńskiej.
Wniosek o pozbawienie immunitetu byłego szefa podkomisji smoleńskiej jest bezpodstawny – wskazał poseł PiS, prof. Krzysztof Szczucki, który będzie obrońcą posła Antoniego Macierewicza.
– Represjonowany jest człowiek, który bezkompromisowo dąży do prawdy w interesie Polaków. Nie tylko rodzin, ludzi, którzy zginęli pod Smoleńskiem, ale w interesie nas wszystkich Polaków, dążył konsekwentnie do wyjaśnienia tego, co tam się wydarzyło i dzisiaj za to mają go spotkać kary. No absolutnie, z punktu widzenia prawnego i faktycznego, wniosek bezpodstawny – podsumował prof. Krzysztof Szczucki.
Sejm do tej pory nie mógł zająć się tym wnioskiem, ponieważ zawierał klauzulę ściśle tajne ze względu na treść wskazanych we wniosku dokumentów. Nowy minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, Waldemar Żurek, zdjął z dokumentów klauzulę tajności – przez to marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, mógł nadać wnioskowi dalszy bieg.
TV Trwam News



