fot. ACN

W Nigerii nie ustają prześladowania chrześcijan. „Nasza ziemia jest teraz zalana krwią”

Kościół w Nigerii od lat cierpi z powodu grup radykalnych islamistów. Tysiące osób stało się ofiarami pogromów, w czasie których giną zarówno ludzie, jak i burzone są kościoły. W 2014 r. w Chibok organizacja islamistyczna Boko Haram porwała 276 uczennic. Do tego czasu 112 dziewcząt pozostaje w niewoli. „Gdzie są córki Chibok? Gdzie jest Leah Sharibu? Kim są sponsorowani mordercy, którzy opanowali naszą ziemię? Nasza ziemia jest teraz zalana krwią” – podkreślił ks. bp Matthew Kukah w oświadczeniu przesłanym do Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Ze swoimi ok. 180 milionami mieszkańców Nigeria to państwo, które  jest najbardziej zaludnionym krajem na kontynencie afrykańskim. Ponad 50 proc. Nigeryjczyków żyje poniżej progu ubóstwa. Około połowa ludności to chrześcijanie. Kościół katolicki skupia ok. 10 proc. chrześcijan.

W Nigerii krwawe konflikty na tle religijnym są na porządku dziennym. Cierpią głównie Kościoły chrześcijańskie na północy kraju, gdzie w wielu miejscach islamiści narzucili prawo szariatu. PKWP wspiera Kościół w Nigerii głównie w zakresie formacji zakonnej, budowy i odbudowy.

Islamscy bojownicy Boko Haram od lat szaleją przeciwko mniejszościowym wspólnotom chrześcijańskim w północnej Nigerii, a ich zamiar wyparcia „zachodnich” wpływów i ustanowienia państwa islamskiego w północnej Nigerii wydaje się jasny. Jednak coraz bardziej brutalne ataki na chrześcijańskie wioski w centralnym regionie „środkowego pasa” Nigerii przypisywano Fulani, pasterzom bydła, i tłumaczono je jako wynik konfliktu o malejące zasoby.

W przesłaniu z 1 października 2020 roku z okazji 60. rocznicy odzyskania przez Nigerię niepodległości ks. bp Matthew Kukah z Sokoto ostro krytykował prezydenta kraju Mohammadu Buhariego, zarzucając mu, że nie powstrzymuje trwającej przemocy, która w największym stopniu wymierzona jest w chrześcijan.

„Gdzie są córki Chibok? Gdzie jest Leah Sharibu? Kim są sponsorowani mordercy, którzy opanowali naszą ziemię? Nasza ziemia jest teraz zalana krwią. Panie prezydencie, proszę przestawić swój zegar, zanim będzie za późno. Modlę się za was, aby Bóg dotknął waszych serc, abyście przyjęli ideały tych, którzy byli przed wami. To nie jest Nigeria, o jakiej marzyli”- podkreślał ks. bp Matthew Kukah w oświadczeniu przesłanym do Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP).

W kontekście zabijania chrześcijańskich rolników przez w większości muzułmańskich pasterzy Fulani, hierarcha dodał, że nastąpiło naruszenie konstytucji.

„Nepotyzm stał się nową ideologią rządu. Szacuje się, że kierujący się tą ideologią prezydent przekazał ponad 85 proc. kluczowych stanowisk muzułmanom z Północy i zapewnił, że ludzie jego wyznania trzymają mocno wodze władzy w najbardziej istotnych obszarach naszego życia narodowego – Zgromadzenie Narodowe i Agencje Bezpieczeństwa” – wskazywał duchowny.

Ks. bp Matthew Kukah zarzucił prezydentowi, że „był za bardzo skupiony na realizacji swego programu, który jest wyraźnie obcy aspiracjom i nadziejom naszego narodu i jest ponad granicami religijnymi. Nigeria była inna, zanim przybył”.

„Jak długo potrwa to kłamstwo, zanim nasz kraj rozpadnie się na naszych oczach? Żyjemy w kłamstwie i wiemy o tym. W Nigerii władza to naruszenie prawa, a nie wezwanie do służby” – dodał biskup.

Ataki, głównie na chrześcijańskie społeczności rolnicze, zostały opisane jako wynik napięć związanych z użytkowaniem ziemi i tradycyjnymi prawami do wypasu. Ale obrońcy twierdzą, że narracja jest sprzeczna z wyraźnym i powtarzającym się atakowaniem nieuzbrojonych chrześcijan przez dobrze uzbrojonych najeźdźców Fulani.

„To, kto zbroi napastników i jakie są ich długoterminowe cele, pozostaje krytycznymi kwestiami do zbadania. Gdzie jest moralne oburzenie z powodu tej tragedii?” – zapytał hierarcha.

„Jest to część znacznie szerszego dramatu, w którym żyjemy na co dzień, bardzo trudno jest zrozumieć, dlaczego rząd nie poczynił postępów w radzeniu sobie z kryzysem. Raz ginie 30 osób, innym razem 59 – a takie incydenty tylko formalnie są potępiane przez rządzących, jednak nikt z nich nie spieszy się z tym, aby je wyjaśniać czy czynić jakieś konkretne kroki zmierzające ku naprawie sytuacji. Idziemy dalej, jakby to wszystko było normalne” – dodał.

Według nigeryjskiej Rady Stosunków Zagranicznych, rebelie zabiły w Nigerii ponad 36 tys. osób (cywilów, bojowników Boko Haram i nigeryjskie wojsko). Zabójstwa nastąpiły pod koniec października 2019 roku w odwecie za śmierć przywódcy ISIS Abu bakr al-Baghdadi i rzecznika grupy Abul-Hasana Al-Muhajira z rąk amerykańskich sił specjalnych. W Wigilię Bożego Narodzenia Boko Haram, organizacja islamistyczna, z której ISWAP się wywodzi, zaatakowała wioskę niedaleko miasta Chibok w północno-wschodnim stanie Borno, zabijając siedem osób. To w Chibok Boko Haram porwało 276 uczennic w 2014 r. Do tego czasu 112 dziewcząt pozostaje w niewoli.

Ks. bp Matthew Kukah zastanawia się, dlaczego muzułmanie zajmują każde znaczące stanowisko w kontekście bezpieczeństwa w kraju. Biskup uważa, że chrześcijanie powinni być na równi reprezentowani, biorąc pod uwagę fakt, że religia jest główną linią sporu w Nigerii. Duchowny wzywa społeczność międzynarodową do wywarcia nacisku na Nigerię w celu ochrony życia. „Tak dalej być nie może, a sprawcy muszą zostać postawieni przed wymiarem sprawiedliwości” – dodał. Odpowiadając na plany Francji i USA dotyczące ograniczenia obecności ich wojsk w Afryce Zachodniej, biskup powiedział, że Stany Zjednoczone i narody europejskie mają obowiązek zapobiegać przemocy na kontynencie, z którego zasobów naturalnych tak chętnie korzystają. Biskup odrzucił argument, że narody zachodnie starają się być z dala od „spraw wewnętrznych” narodów afrykańskich. „Chcą eksploatować zasoby ropy naftowej i minerałów, ale nie chcą chronić ludzi” – podkreślił. 70 proc. różnych kryzysów, które ogarniają kontynent, wywołuje walka o zasoby naturalne, a międzynarodowe korporacje rodzą korupcję, która jest przyczyną wielu niepokojów.

„Jeśli narody zachodnie chcą zabrać swoje wojska z Afryki, powinny także wyjść z działalności związanej z korzystaniem z zasobów naturalnych. Muszą być z nami w dobrych i złych czasach. Dodatkowo działania islamistów w Afryce to nic innego, jak skutek wojen rozpoczętych przez narody zachodnie na Bliskim Wschodzie” – podkreślił ks. bp Matthew Kukah.

Ks. dr Andrzej Paś, ACN Polska

drukuj