fot. PAP/Wojtek Jargiło

W Międzyrzeczu Podlaskim spotkają się dziś przedstawiciele branży transportowej z całego kraju, aby ustalić datę i formę ogólnopolskiego protestu

W Międzyrzeczu Podlaskim spotkają się dziś przedstawiciele branży transportowej z całego kraju, aby ustalić datę i formę ogólnopolskiego protestu. Poinformował o tym Waldemar Jaszczur, prezes Komitetu Obrony Przewoźników i Pracodawców Transportu.

Powodem protestu jest pogarszająca się sytuacja polskich przewoźników i jednoczesny brak dialogu oraz działań ze strony polskiego rządu. Transportowcy mierzą się m.in. z powiększeniem sieci płatnych dróg, spadkiem rentowności przewozów i tanią konkurencją z Ukrainy.

Szef Komitetu Obrony Przewoźników i Pracodawców Transportu, Waldemar Jaszczur, powiedział, że protest odbędzie się w Warszawie.

– Niestety nasze apele, prośby, postulaty, nie trafiły do tej pory do nikogo. W związku z powyższym, w miejscowości Międzyrzec Podlaski (tj. województwo lubelskie) odbędzie się ogólnopolskie zebranie w celu ustalenia kwestii przyszłego protestu, który się odbędzie w Warszawie. Na tym spotkaniu będziemy decydować, czy to ma być protest tak zwany miękki, czy też twardy, radykalny. Zobaczymy, jak się wypowiedzą przewoźnicy, jak to zaopiniują. Nastawienie jest naprawdę bardzo ostre, żeby był to jednak protest twardy, czyli m.in. blokada – wskazał Waldemar Jaszczur.

Prezes dodał, że przykładowo niemiecki rząd wspiera branżę transportową w tym kraju m.in. poprzez różnego rodzaju ulgi dla przedsiębiorców i zwroty opłat drogowych. Podkreślił, że w Polsce takiego wsparcia brakuje.

RIRM

drukuj