
Rząd uderza w branżę transportową
Wyższe stawki w systemie e-TOLL i więcej dróg płatnych. Opozycja alarmuje, że rząd Donalda Tuska po raz kolejny uderza w branżę transportową.

Wyższe stawki w systemie e-TOLL i więcej dróg płatnych. Opozycja alarmuje, że rząd Donalda Tuska po raz kolejny uderza w branżę transportową.

Problemy branży transportowej są tylko wierzchołkiem góry lodowej, wierzchołkiem problemów całej gospodarki, a państwo mlekiem i miodem płynące Donalda Tuska to jest iluzja – mówił Piotr Krzyżankiewicz w „Rozmowach niedokończonych” na antenie Telewizji Trwam i Radia Maryja. Rafał Mekler dodał, że Polscy przewoźnicy są eliminowani kosztami prowadzenia działalności w Unii Europejskiej przez przewoźników ukraińskich.

Ponad tysiąc polskich ciężarówek utknęło na terenie Białorusi. Przewoźnicy już liczą straty w milionach. Branża transportowa domaga się od polskiego rządu natychmiastowego wznowienia ruchu granicznego. Premier poinformował, że granica zostanie ponownie otwarta jeszcze w tym tygodniu.

Nie decydujemy o naszych relacjach z Ukrainą, bowiem umowa, która została podpisana w czerwcu 2022 roku oddała tę kompetencję do Unii Europejskiej. Decydują o nas ludzie, którzy decydować nie powinni. Generalnie każda decyzja musi zostać poparta większością ministrów transportu z 27 państw europejskich. Jest to sprawa polityczna, nie tyle nawet gospodarcza – mówił Rafał Mekler, prezes Komitetu Obrony Przewoźników i Pracodawców Transportu, w programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam.

W Międzyrzeczu Podlaskim spotkają się dziś przedstawiciele branży transportowej z całego kraju, aby ustalić datę i formę ogólnopolskiego protestu. Poinformował o tym Waldemar Jaszczur, prezes Komitetu Obrony Przewoźników i Pracodawców Transportu.

Branża transportowa znalazła się na ostrym zakręcie. Przybywa firm, którym grozi bankructwo. Niewykluczone, że przewoźnicy wznowią swój protest w marcu.

Od 21 maja przedsiębiorcy wykonujący międzynarodowy transport drogowy rzeczy będą mieć nowe obowiązki. Mają posiadać zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego oraz licencji wspólnotowej – wynika z informacji Ministerstwa Infrastruktury.

Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych podkreśliło, że zamknięcie wschodniej granicy Unii Europejskiej powinno dotyczyć wszystkich firm transportowych. Organizacja odniosła się w ten sposób do zapowiedzi Komisji Europejskiej o wprowadzeniu zakazu dla rosyjskich i białoruskich przewoźników. To reakcja Brukseli na trwającą wojnę na Ukrainie.

Ponad 30 proc. ze 110 tysięcy ukraińskich kierowców zatrudnionych w polskich firmach transportu międzynarodowego wróciło do swojego kraju na wojnę. Przewoźnicy alarmują, że to oznacza poważny kryzys dla tej branży.

Branża transportowa bije na alarm. Według szacunków w Polsce może brakować nawet 120 tys. kierowców ciężarówek. Firmy próbują zapełniać braki kadrowe pracownikami m.in. ze Wschodu, ale i ten kierunek powoli się wyczerpuje.
