(fot. PAP/EPA)

W Brukseli trwa szczyt Unii Europejskiej

W Brukseli trwa szczyt Unii Europejskiej. Jednym z omawianych przez europejskich przywódców spraw był problem wysokich cen energii w Europie. Poruszona została także kwestia gazu łupkowego.

Szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, relacjonując wyniki szczytu powiedział, że kraje UE powinny być w stanie bezpiecznie wykorzystywać własne surowce energetyczne, zarówno konwencjonalne, jak i niekonwencjonalne. Dotyczy to również gazu łupkowego, który może być częścią koszyka energetycznego niektórych krajów – dodał Van Rompuy.

Ustalenia te są dla Polski korzystne, ale wymagają determinacji rządu Donalda Tuska, aby te założenia wcielać w życie – powiedział europoseł Tomasz Poręba.

– Dzisiaj Bruksela przyznała, że kwestia wydobycia gazu łupkowego jest domeną krajów członkowskich, ale taki kraj jak Polska – polski rząd powinien wreszcie coś w tej sprawie robić. Na tę chwilę mamy brak legislacyjnych rozwiązań, jeżeli chodzi o gaz łupkowy w Polsce. Mamy sytuację, gdzie właśnie z tego braku legislacyjnych rozwiązań, firmy zajmujące się wydobyciem gazu łupkowego opuszczają Polskę, nie widzą w Polsce szansy na prowadzenie tego typu projektów. To jest absolutne oskarżenie wobec rządu Donalda Tuska, który od wielu miesięcy nie robi w tej sprawie w polskim Sejmie nic. Natomiast każdy dzień zwłoki oddala Polskę od wielkiej szansy, jakim jest gaz łupkowy na rozwój naszego kraju w przyszłości – powiedział europoseł Tomasz Poręba.

Przywódcy krajów Unii przyjęli też polską propozycję, by w marcu przyszłego roku, szczyt UE powrócił do dyskusji na temat celów polityki klimatycznej UE do 2030 r.

Wcześniej poseł Ludwik Dorn wyrażał niepokój z powodu przygotowanego przez przewodniczącego Rady Europejskiej projektu konkluzji szczytu. Jego przyjęcie – jak mówił – oznacza polityczną zgodę na zaostrzenie polityki klimatyczno-energetycznej.

– Ekonomiczny efekt to wzrost ceny uprawnienia do emisji, z obecnej – kształtującej się poniżej 5 euro za tonę dwutlenku węgla, do minimum – 25 euro za tonę. To oznacza w bardzo krótkim czasie uderzenie w podstawowe interesy polskiej gospodarki, bo generacja energii oparta jest w wypadku energii elektrycznej w 92 proc. na węglu kamiennym i brunatnym. Teraz jest ostatni moment, by zatrzymać ten walec, który zaczął się toczyć – akcentuje poseł Ludwik Dorn.

RIRM

drukuj