PAP/Wojtek Jargiło

Unijni ministrowie rolnictwa będą dziś rozmawiać w Brukseli nt. umowy handlowej między UE a krajami Mercosur

Komisja Europejska dąży do szybkiego zawarcia umowy Mercosur. Bruksela obiecuje szybszy dostęp do funduszy rolnych w nowym, unijnym budżecie, by zdobyć poparcie dla umowy.

Łatwiejsze zasady przyznania wsparcia dla rolników miałyby przekonać sceptyczne dotychczas Włochy. Sprzeciw umowie zgłaszały Polska i Francja.

W najbliższy piątek w Warszawie odbędzie się protest rolników. Mniejsze akcje są prowadzone w innym miastach. Przed urzędem wojewódzkim w Kielcach jest zielone miasteczko.

Szef rolniczej „Solidarności” w woj. świętokrzyskim Artur Konarski powiedział, że jest to protest przeciwko niekorzystnej polityce rządu, ale przede wszystkim przeciwko umowie handlowej. Rolnik wskazuje, że nawet 80 proc. gospodarstw może upaść.

– Tak samo jak i z Ukrainą nie możemy rywalizować, tak samo i z Merkosurem też nie możemy rywalizować, bo ekonomicznie nie jesteśmy w stanie z nimi po prostu wygrać. Mają inny klimat, duże powierzchnie, możliwości stosowania preparatów niedozwolonych, tych których u nas nie można stosować. Dzięki temu, że tam jest inny klimat to uzyskują wyższe plony. My nie mamy szans, musielibyśmy zmienić branżę, ale na jaką, skoro coraz więcej branż w naszym rolnictwie jest nieopłacalna? Wiele gospodarstw może upaść. Mówi się o 20-30 proc. Ja uważam, że 70-80 proc. gospodarstw może upaść – alarmuje Artur Konarski.

Rolnicy poprzez protest chcą wpłynąć na rząd, aby zablokować umowę. Mają żal do rządu, że zmarnowali prezydencję w UE i nie budowli mniejszości blokującej.

Los umowy handlowej między UE a krajami Mercosur rozstrzygnie się najprawomocniej w najbliższych dniach.

Na najbliższy piątek planowane jest spotkanie unijnych ambasadorów i wtedy oczekiwana jest zgoda większości krajów na umowę.

RIRM

drukuj