fot. pixabay.com

Unijne kraje ponawiają apel o dyskusję ws. rewizji szkodliwych dla klimatu przepisów tzw. Pakietu Mobilności

Kraje Unii Europejskiej ponawiają apel o dyskusję w sprawie rewizji szkodliwych dla klimatu przepisów tzw. Pakietu Mobilności. Wspólne stanowisko w tej sprawie do unijnej komisarz ds. transportu wystosowali polski minister infrastruktury oraz szefowie resortów transportu z ośmiu państw Unii. 

Chodzi o zapis dotyczący obowiązku regularnego powrotu pojazdu do siedziby państwa członkowskiego co osiem tygodni. Oprócz Polski, zastrzeżenia do tego zapisu mają również m.in. Bułgaria, Cypr, Węgry oraz kraje bałtyckie.

Jak wskazuje polski resort infrastruktury, przepis ten przyczyni się do blisko 3 mln ton dodatkowych emisji CO2 w 2023 roku. Dlatego we wspólnym liście politycy apelują o zmiany niekorzystnych regulacji tzw. Pakietu Mobilności. [czytaj więcej]

Stanowisko ministra infrastruktury popiera europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Bogdan Rzońca. Polityk zwrócił uwagę, że dane dotyczące tzw. Pakietu Mobilności, które przedstawił Andrzej Adamczyk, są wiarygodne.

– Udowodnił, że puste powroty z któregokolwiek kraju Unii Europejskiej do kraju macierzystego to po prostu dodatkowy dwutlenek węgla w powietrzu. Jest to bezpośrednie oraz kosztowne zatruwanie klimatu, a inicjatywa ośmiu rządów (w tym ministra Andrzeja Adamczyka) zasługuje na pełne poparcie, zrozumienie i jest empirycznie udowodniona – zaznaczył Bogdan Rzońca.

W 2020 roku rząd RP zaskarżył przepisy tzw. Pakietu Mobilności do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Podobnie uczyniły także m.in. Litwa, Węgry, Rumunia, Bułgaria oraz Cypr. Obecnie inne państwa członkowskie mają możliwość przyłączenia się do złożonych skarg.

RIRM

drukuj