Ukraińcy gloryfikują morderców

Czy Polska może budować dobre relacje z Ukraińcami? W planach jest m.in. wspólna produkcja śmigłowców, a polski rząd niejednokrotnie deklarował wsparcie dla naszych sąsiadów. Jednak cień na wzajemne relacje nadal rzucają kwestie historyczne. Ukraińcy wciąż gloryfikują Ukraińską Powstańczą Armię, odpowiedzialną za ludobójstwo na Polakach. 

Tym razem do gloryfikacji UPA i Stepana Bandery doszło w trakcie piątkowego marszu chwały rzekomych bohaterów, który rozpoczął się wiecem pod pomnikiem ukraińskiego wieszcza narodowego Tarasa Szewczenki. Następnie uczestnicy marszu przeszli główną ulicą Kijowa, skandującm.in. „Bandera naszym bohaterem”.

Jak mówi dr Adam Kulczycki, każdy naród potrzebuje bohaterów, a ich posiadanie jest istotnym elementem budowania tożsamości narodowej, jednak akceptacja Bandery równa się wrogiemu nastawieniu do Polski.

– Zachodnia Ukraina jest przeniknięta, przefiltrowana przez nacjonalizm ukraiński, przez banderyzm i jest to zgubne. Ja nie chcę mówić Ukraińcom, jakich mają mieć bohaterów, ale trzeba szukać takich bohaterów, którzy nie będą kością niezgody między sąsiadami – zaznacza dr Adam Kulczycki.

Tym bardziej, że Polacy mają w pamięci tragiczne losy swoich rodaków pomordwanych przez banderowców w czasie rzezi wołyńskiej.

– Nagłaśnianie i kultywowanie bandery jest szkodliwe dla relacji polsko-ukraińskich (…). To jest nurt, który się rozwija i toczy. Oni mówią, że Bandera nie walczył z Polakami: Bandera walczył z komunizmem, ze Stalinem – to się zgadza, tylko, że historia jest całością. Nie da się postaci Żeromskiego czy Mickiewicza wykroić – pokazuje się całość. Bandera ma ręce pochlapane krwią – dodaje dr Adam Kulczycki.

W maju ub. roku na Ukrainie weszła w życie ustawa, która uznaje prawny status uczestników walk o niepodległość kraju w XX wieku, w tym członków UPA.

Tymczasem w tym roku polski rząd rozliczył przeszłość i przyjął uchwałę w sprawie Wołynia ze stwierdzeniem o ludobójstwie.

W piątek na antenie TV Trwam minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zapowiedział produkcję śmigłowców przy współpracy właśnie z Ukrainą.

TV Trwam News/RIRM

drukuj