fot. PAP/EPA

Ukraina gloryfikuje zbrodniarzy i sojuszników Adolfa Hitlera. Jak długo polscy politycy będą milczeć, kiedy opluwana jest pamięć Polaków bestialsko pomordowanych przez Ukraińców?

Prezydent Ukrainy gloryfikuje UPA. Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce. Jej imię otrzymała jedna z jednostek wojskowych. Niestety nie jest to jedyne oburzające działanie ukraińskich władz.

Andrij Melnyk był przewodniczącym zbrodniczej, ludobójczej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Szczątki jego oraz jego żony sprowadzono z Luksemburga. Na Ukrainie został pochowany z honorami w obecności prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

 W trakcie ceremonii padła zapowiedź, że szczątki kolejnych członków UPA  zostaną pochowane z honorami.

– Dziękuję każdemu i każdemu, kto pracował, żeby takie powrócenie ukraińskich wielkich postaci odbyło się i żeby ukraiński naród otrzymał swój panteon bohaterów – mówił Wołodymyr Zełenski.

Pochówek A. Melnyka potępił izraelski instytut Jad Waszem, który powiedział wprost, że  upamiętnianie przywódcy formacji kolaborującej z nazistowskimi Niemcami podważa pamięć o ofiarach Holokaustu. Ukraińskie władze niestety mogą pójść znacznie dalej. Szef tamtejszego IPN-u chce sprowadzić z Monachium szczątki zbrodniarza Stepana Bandery.

 „Rodzina nie jest przeciwna ponownemu pochowaniu Stepana Bandery, ponieważ ma on potomków. Jednocześnie istnieją zastrzeżenia związane z tym, że trwa wojna i grób może być zagrożony tutaj, w Ukrainie. Chociaż zauważę, że zagrożenie dla grobów istnieje także za granicą” – oznajmił Ołeksandr Ałfiorow, prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej.

Panteon tak zwanych bohaterów to jedno. Kolejny skandal to nadanie imienia „bohaterów UPA”, który otrzymała jedna z jednostek wojskowych. Skandaliczne działania ukraińskich władz skomentował kandydat PiS na premiera, dr hab. Przemysław Czarnek.

„Trudno to nazwać inaczej niż demonstracją skrajnej niewdzięczności wobec narodu, który od pierwszego dnia wojny otworzył przed Ukrainą swoje granice. UPA to symbol ludobójstwa, bestialskich mordów na kobietach, dzieciach i całych polskich wsiach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej” – napisał dr hab. Przemysław Czarnek.

Jeżeli chcemy budować dobre relacje, decyzja władz ukraińskich jest nie do zaakceptowania – zauważył wicepremier Władysław Kosiniak Kamysz, szef MON.

– To jest decyzja nie do przyjęcia. Liczę, że strona ukraińska opamięta się i nie będzie iść w tym kierunku – powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

 To właśnie Polska jako pierwsza wyciągnęła do zaatakowanej przez Rosję Ukrainy pomocną dłoń. To my wzięliśmy na siebie ciężar przyjęcia milionów uchodźców, gwarantując ukraińskim rodzinom bezpieczeństwo, o czym przypomniał poseł Zbigniew Kuźmiuk z PiS.

– Wydawało nam się, iż gigantyczny i do tej pory trwający wysiłek, który wykonaliśmy na rzecz Ukrainy, nie będzie w tak ostentacyjny sposób – można powiedzieć – odrzucany – zaakcentował poseł Zbigniew Kuźmiuk.

 – No jest to taki policzek wymierzony Polsce – dodał Marek Suski, poseł PiS.

Michał Wawer z Konfederacji zauważył, że to właśnie wtedy, gdy Ukraina najbardziej korzystała z polskiej pomocy, kwestia poszanowania prawdy historycznej powinna wybrzmieć znacznie głośniej.

– Wielka szkoda, iż Polska nic z tym nie zrobiła wtedy, kiedy mogliśmy coś z tym zrobić, dlatego że Ukraina była w dużo większym stopniu od Polski uzależniona w pierwszych latach wojny – oznajmił poseł Michał Wawer.

 Z kolei w środę doszło do spotkania szefa polskiego MSZ z jego ukraińskim odpowiednikiem. Radosław Sikorski spotkał się z Andriiem Sybihą, by wręczyć mu swoją najnowszą książkę. Skandaliczne zachowanie Ukrainy wobec Polski nie jest na tyle interesującym tematem, by podjął je wiceszef rządu Donalda Tuska.

„Cieszę się Andrii Sybiha, że mogłem Ci dziś osobiście wręczyć moją najnowszą książkę. Czekam na recenzję!” – napisał Radosław Sikorski na X.

Dziś Kijów na postaciach takich jak Bandera i zbrodnicza Ukraińska Powstańcza Armia chce budować bohaterski mit.

To jednak historia brutalnego ludobójstwa dokonanego na Polakach – o czym przypomniał Instytut Pamięci Narodowej.

„Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za ludobójstwo na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Polscy historycy szacują, że z rąk ukraińskich nacjonalistów śmierć poniosło ok. 120 tys. Polaków, w tym kobiety, starcy i dzieci” – podsumował Instytut Pamięci Narodowej.

Tymczasem poseł Grzegorz Płaczek z Konfederacji zwrócił się do Prezydenta RP z oficjalnym apelem o wszczęcie procedury pozbawienia prezydenta Ukrainy Orderu Orła Białego – najwyższego odznaczenia państwowego RP nadanego mu przez byłego prezydenta A. Dudę [czytaj więcej].

Ukraińskie władze z Wołodymyrem Zełenskim na czele nie chcą pamiętać także o tym, że ofiarami UPA padli również Ukraińcy, którzy ostrzegli swoich polskich sąsiadów o zbliżającym się niebezpieczeństwie.

TV Trwam News/radiomaryja.pl

drukuj