Kolejne uderzenie w relacje polsko-ukraińskie. Kijów chce pochować szczątki Stepana Bandery w Panteonie Wybitnych Ukraińców
Ukraina rozważa ponowny pochówek szczątków Stepana Bandery, przywódcy organizacji OUN-B odpowiedzialnej za rzeź Polaków na Wołyniu.
Ukraińcy myślą o sprowadzeniu szczątków Stepana Bandery z Monachium i złożeniu ich w tworzonym w Kijowie Panteonie Wybitnych Ukraińców. O tym, że jest to brane pod uwagę, mówi szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Ołeksandr Ałfiorow. Nie nastąpi to jednak podczas wojny, bo rodzina zbrodniarza obawia się o bezpieczeństwo jego grobu.
Pomysł uhonorowania Bandery jest nie do zaakceptowania przez Polskę – mówi badacz rzezi wołyńskiej, Ewa Siemaszko. Jak podkreśla, Ukraińcy chcą uhonorować człowieka odpowiedzialnego za ludobójstwo na Polakach.
– Bandery nie było w tym czasie na Wołyniu. Niemniej jednak cała jego działalność, zanim został uwięziony przez Niemców, zmierzała do tego, żeby wyeliminować Polaków z ziem wspólnie zamieszkałych przez Polaków i Ukraińców. Jest odpowiedzialny moralnie za ludobójstwo dokonane na Polakach – zaznacza Ewa Siemaszko.
Szczątki pochowanego w Monachium Stepana Bandery mają zostać ekshumowane i złożone w „Panteonie Wybitnych Ukraińców”.
O planach poinformował prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow.
Ukraińcy to nie są żadni przyjaciele Polski. Nigdy nimi nie byli i… pic.twitter.com/8Jwn8cHxI9
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) May 27, 2026
Dodaje, że chęć uhonorowania Bandery pokazuje, iż Ukraińcy nie liczą się z polskimi emocjami związanymi z rzezią wołyńską.
– Jest to pokazanie: „My będziemy robić swoje, bo mamy swoich bohaterów i nie obchodzi nas opinia zewnętrzna” – wskazuje badacz rzezi wołyńskiej.
Ukraina rozpoczęła proces sprowadzania i ponownych pochówków szczątków ukraińskich działaczy, m.in. z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.
W poniedziałek z honorami pochowano prochy jednego z przywódców OUN, Andrija Melnyka, które sprowadzono z Luksemburga. W pogrzebie uczestniczył prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski.
RIRM



