fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] P. Szefernaker: Jedność kluczem do Dobrej Zmiany

Z ministrem Pawłem Szefernakerem, sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów rozmawia Zuzanna Dąbrowska.

***

Zuzanna Dąbrowska: Od zawetowania przez prezydenta Andrzeja Dudę dwóch ustaw związanych z reformą sądownictwa minął już ponad tydzień i emocje związane z tą decyzją nieco opadły. Czy można powiedzieć, że Obóz Dobrej Zmiany jest stabilny i razem z prezydentem wciąż stanowi jedność?

Paweł Szefernaker: Wiele z reform, które zapowiadaliśmy, które bardzo często są wbrew konkretnym grupom interesów, możemy zrealizować tylko wtedy, kiedy będziemy szli razem. Tylko jedność w obozie obecnego rządu gwarantuje przeprowadzenie tych reform, które obiecaliśmy Polakom.

ZD: O jakich reformach mowa?

PSz: Są to zmiany, które mają mieć bezpośredni wpływ na życie Polaków. Bardzo często przez ostatnie 28 lat przeprowadzano reformy, które albo nic nie zmieniały, albo pogarszały sytuację życiową obywateli. Chcemy, aby w końcu Polacy poczuli pozytywne skutki tego, co robi rząd – począwszy od programów socjalnych, a skończywszy na kwestiach ustrojowych. Jestem przekonany, że jeśli będziemy działać wspólnie, możemy przeprowadzić gruntowną reformę państwa.

ZD: Skąd w takim razie wypływają spory, których nie brakuje w ostatnim czasie? Mam na myśli przede wszystkim coraz wyraźniejszy konflikt między prezydentem a ministrem sprawiedliwości.

PSz: Ministrowie podchodzą do kwestii, które bezpośrednio im podlegają, bardziej lub mniej emocjonalnie. Na pewno nie należy dziwić się reakcji ministra Zbigniewa Ziobry, który przeprowadza szeroką naprawę wymiaru sprawiedliwości. Jest przecież na co dzień narażony na atak środowiska, które po przemianach w Polsce – po tzw. transformacji ustrojowej – nie zostało zreformowane. Z drugiej strony jest decyzja Pana Prezydenta, którą szanuję. Pan Prezydent zapowiedział jednocześnie, że przedstawi swoje projekty ustaw o SN i KRS i jestem przekonany, że będą to ustawy gruntowanie reformujące wymiar sprawiedliwości.

ZD: Jest szansa na porozumienie?

PSz: Tego oczekują od nas Polacy. Mam nadzieję, że to weto jest czymś, co mamy już za sobą i w tej chwili będziemy dalej przeprowadzać reformy, które obiecaliśmy Polakom.

ZD: Planowana reforma sądownictwa wywołała znaczny oddźwięk społeczny – na ulice wyszły tysiące ludzi. Pojawiają się jednak liczne pytania o spontaniczność i oddolność tych protestów. Coraz głośniej, zwłaszcza w Internecie, mówi się o tzw. astroturfingu.

PSz: Na ulice wyszło mnóstwo osób, które do tej pory nie były zaangażowane w spór polityczny. Trzeba zaznaczyć, że skala tego zjawiska została wyolbrzymiona w mediach, zwłaszcza przez prywatne stacje informacyjne. Rzeczywiście, po raz pierwszy mieliśmy w Internecie do czynienia z tysiącami interakcji, których pochodzenie było niezidentyfikowane. To wszystko może wskazywać na to, że pojawił się nowy gracz, prawdopodobnie zza granicy, który wcześniej generował zaangażowanie w Internecie odnośnie referendum ws. Brexitu czy wyborów w USA. Pierwszy raz w polskiej przestrzeni wirtualnej mieliśmy sytuację, gdzie w takim zwykłym, normalnym dla demokracji sporze, pojawił się ktoś, kto chciał – powiem wprost – podpalić Polskę. Z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, nie możemy pozwolić na to, żeby firmy reklamowe z ogromnymi budżetami, która za rządów PO-PSL miały intratne kontrakty w spółkach Skarbu Państwa, mogły za pomocą manipulacji podpalać Polskę, wyolbrzymiając pewne zjawiska.

ZD: Przy tej okazji pojawia się pytanie o rolę finansowanych zza granicy organizacji pozarządowych. W ubiegłym tygodniu Ruch Narodowy przedstawił projekt ustawy zakazujący takiego finansowania. Jak na tę kwestię zapatruje się rząd premier Beaty Szydło?

PSz: Obok wyolbrzymienia skali ostatnich protestów w mediach, jedna z finansowanych zza granicy organizacji pozarządowych opublikowała apel, który wprost nawoływał do obalenia rządu. Wcześniej takie sytuacje się nie zdarzały. Państwo musi być odporne, bezpieczne i nie może być bezbronne. Już zapadły pierwsze decyzje o tym, że odpowiednie organy państwa zajmą się takimi zdarzeniami. Potrzebne są też rozwiązania systemowe – to kwestia także cyberbezpieczeństwa, o którym mowa była m. in. podczas szczytu NATO w Warszawie rok temu. Oczywiście mamy świadomość, że rozwiązania systemowe wywołają zarzuty o państwie opresyjnym. Już dziś z ust polityków PO padają podobne sformułowania. Jednak państwo musi być przygotowane na ataki podobne do tych, z którymi spotkaliśmy się w ubiegłym tygodniu.

ZD: Zarówno opozycja totalna, jak i Komisja Europejska twierdzą, że w Polsce brakuje wolności i łamana jest demokracja. Do tego głosu niespodziewanie dołączył znany piosenkarz, lider grupy U2, Bono.

PSz: Każdy ma prawo mówić co chce. Moim zdaniem, słowa wypowiadane szczególnie przez działaczy Platformy, są tak naprawdę wyrazem braku szacunku dla tych , którzy w XXI wieku wciąż żyją w państwach totalitarnych. Dziś PO, pozostałe partie opozycyjne, a także przeróżne organizacje, mogą brać udział we wszystkich mechanizmach, które gwarantuje demokratyczne państwo prawa. Chodzi też o demonstrowanie poglądów. Przypomnę, że problem z tym był, ale w czasie rządów PO. Jak wynika z „taśm prawy” nagranych w restauracji Sowa&Przyjaciele, w ramach prowokacji służb państwowych, próbowano sprowokować uczestników Marszu Niepodległości, nawet kosztem relacji polsko-rosyjskich, poprzez podpalenie budki przy ambasadzie Rosji. Obecnie w Polsce można nie tylko swoje poglądy demonstrować, ale dzięki policji, która sprawnie ochrania wszelkie protesty, można robić to zupełnie bezpiecznie. Sytuacja, w której bawiący się na plaży z uśmiechem na ustach politycy PO mówią o totalitarnym państwie Prawa i Sprawiedliwości, to zupełna groteska.

ZD: PiS nie planuje podobnych akcji w okresie wakacyjnym?

PSz: Przede wszystkim uważamy, że Polacy mają prawo do odpoczynku. W moim przekonaniu wiele osób w wakacje próbuje uciec od polityki i my nie mamy zamiaru tych uciekających od polityki ludzi ganiać po plaży i przekonywać do reformy. Na pewno musimy przygotować się do tego, żeby komunikacyjnie przedstawiać obywatelom nasze argumenty tak, aby wiedzieli, że wprowadzane zmiany, w tym ta dotycząca wymiaru sprawiedliwości, są potrzebne. 70 proc. Polaków oczekuje reformy sądownictwa, a my się do niej w czasie kampanii wyborczej zobowiązaliśmy.

ZD: Jakie wyzwania stawia przed sobą rząd już po zakończeniu sejmowych wakacji?

PSz: Absolutnym priorytetem jest dokończenie reformy wymiaru sprawiedliwości. Pan prezydent zapewnił, że w ciągu dwóch miesięcy przedstawi swoje propozycje. To najistotniejsza kwestia, którą będziemy podejmowali jesienią.

RIRM

drukuj