fot. facebook.com

[TYLKO U NAS] Z. Kuźmiuk: Jest szansa, aby zablokować Nord Stream 2

Inwestycja Nord Stream 2 jest mocno forsowania na szczeblu Unii Europejskiej, ale jest to – według Polski i wielu innych krajów – projekt polityczny, który uzależni nas od dostaw gazu ze Wschodu – powiedział w piątkowym programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja dr Zbigniew Kuźmiuk. Europoseł zaznaczył jednak, że ze strony Komisji Europejskiej padła deklaracja, aby znowelizować trzeci pakiet energetyczny i objąć nim również gazociągi na dnie mórz. To zablokowałoby Nord Stream 2 – wskazał.

Zbigniew Kuźmiuk powiedział, że kwestii Nord Stream 2 nie było w oficjalnej agendzie posiedzenia Rady Europejskiej, ale premier Beata Szydło ten problem wprowadziła.

Niemcy nie kryją, że chcą być hubem gazowym. Do nich już płynie gaz z Nord Stream 1, ale zapotrzebowanie jest daleko większe. Niemcy chcieliby ze swojego terytorium rozdzielać gaz nie tylko na kraje Europy Zachodniej, ale też Południowej, a być może nawet Wschodniej. Oni chcą na tym zarabiać duże pieniądze. Niemcy twierdzą, że jest to projekt głównie gospodarczy. My natomiast uważamy, że jest to polityczny projekt, który uzależni kraje Europy od dostaw gazu ze Wschodu i zdecydowanie się temu przeciwstawiamy. Mimo wielu sprzeciwów Nord Stream 2 jest forsowany także na unijnym poziomie – powiedział gość „Aktualności dnia”.

Jak dodał, ostatnio pojawiła się szansa, żeby zablokować inwestycję Nord Stream 2.

Chodzi o to, aby prawem europejskim objąć także gazociągi na dnie mórz. Wszyscy są przekonani, że tzw. trzeci pakiet energetyczny obejmuje całą infrastrukturę gazowo-lądową, a infrastruktura na dnie mórz temu pakietowi nie podlega. Ten pakiet miałby być szybko nowelizowany i taka deklaracja ze strony Komisji Europejskiej padła – zaznaczył Zbigniew Kuźmiuk.

Polityk odniósł się również do kwestii polityki migracyjnej Unii Europejskiej i wskazał, że nastąpił tu przełom, kiedy zakończył się 2-leni okres przymusowej relokacji uchodźców.

–  Komisja Europejska już ogłosiła, że nie będzie przymusowej relokacji, ale dobrowolna. Wisiała natomiast sprawa sankcji dla krajów, które nie uczestniczyły w obligatoryjnej relokacji, w tym Polski. Wczoraj zapadła decyzja, że raczej Rada Europejska nie rekomenduje Komisji Europejskiej, aby jakikolwiek kraj z tego powodu ścigano. Przyznał się do tego też Donald Tusk, który powiedział, że „program relokacji jest martwy”. Minister Szymański odpowiedział mu, że „ten program nigdy nie był żywy”, bo wiele krajów przeciwko niemu protestowało. Z przykrością trzeba przypomnieć, że kiedy ta decyzja była podejmowana w 2015 r., Polska pod rządami PO-PSL zdradziła kraje Grupy Wyszehradzkiej i głosowała razem z Niemcami. Gdyby wtedy Polska zagłosowałaby tak jak kraje V4, to program przymusowej relokacji nigdy nie wszedłby w życie – zaznaczył poseł do Parlamentu Europejskiego.

Całość programu „Aktualności dnia” z udziałem dr. Zbigniewa Kuźmiuka można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj