fot. twitter.com/KGPSP

[TYLKO U NAS] Wiceszef MSZ: Będziemy starali się, aby wszelka pomoc trafiała do Libanu za pośrednictwem zaufanych organizacji. To potężne wyzwanie dla społeczności międzynarodowej

Będziemy starali się, aby wszelka pomoc, jaka będzie przekazywana, trafiała do beneficjentów za pośrednictwem zaufanych organizacji. Kolejne transporty pomocy żywnościowej, rzeczowej, ale także pomocy w odbudowie miasta i portu, który jest jedynym pełnomorskim portem w Libanie, to jest potężne wyzwanie dla społeczności międzynarodowej – akcentował Paweł Jabłoński w poniedziałkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam. Wiceminister spraw zagranicznych opowiedział o trudnej sytuacji w Bejrucie po ubiegłotygodniowej eksplozji w porcie.

We wtorek, 4 sierpnia, w stolicy Libanu doszło do olbrzymiego wybuchu, w wyniku którego zginęło ponad 160 osób, a 6 tysięcy zostało rannych. Eksplozja  2750 ton saletry amonowej, która była przechowywana w bejruckim porcie, doprowadziła do katastrofalnych zniszczeń. Wiele osób straciło dach nad głową. W sobotę w stolicy wybuchły gwałtowne protesty. Mieszkańcy domagali się ustąpienia władz. We wtorek rząd w Libanie podał się do dymisji.

Jako pierwsi do pomocy po eksplozji zgłosili się polscy strażacy i medycy. Od środy prowadzili w Bejrucie działania poszukiwawczo-ratownicze. W poniedziałek wrócili do kraju. [czytaj więcej]

– Nasi strażacy już stamtąd wrócili, dlatego że misja ratunkowa, która w pierwszych godzinach i dniach była najbardziej istotna, by poszukiwać żywych ludzi pod gruzami, już się zakończyła. Rozpoczynają się prace odgruzowywania i powolna odbudowa zniszczonego miasta. Przekazaliśmy do Libanu transporty pomocy medycznej, żywnościowej. Kolejne transporty są w przygotowaniu – oznajmił Paweł Jabłoński.

Wiceminister spraw zagranicznych zaznaczył, że Liban mierzy się także z innymi problemami, przede wszystkim z „bardzo niestabilną sytuacją polityczną”.

– Liban nawet przed wybuchem był dotknięty potwornym kryzysem – państwo ogłosiło bankructwo; wcześniej miała miejsce wyniszczająca wojna domowa; potężny problem z terroryzmem; potężny problem w relacjach sąsiedzkich z Syrią, z której w sposób nielegalny przychodzą uchodźcy, oraz bardzo wrogie relacje z Izraelem. Liban jest państwem, które ma same problemy w regionie, a teraz jeszcze dodatkowo mierzy się z kryzysem finansowym i kryzysem po wybuchu. To doprowadziło do upadku rządu. Mamy sygnał, że będą rozpisane przedterminowe wybory. To nie uspokoiło nastrojów. Zamieszki, które wybuchły tam kilka dni temu, nieco się uspokoiły, ale sytuacja cały czas jest daleka od stabilnej – mówił gość TV Trwam.

Polskie organizacje pozarządowe rozpoczęły zbiórkę pieniędzy dla poszkodowanych Libańczyków. Paweł Jabłoński podkreślił, że do przekazywania pomocy będą zaangażowane sprawdzone, niezależne od działań korupcyjnych, podmioty, m.in. libańska Caritas.

– Będziemy starali się, aby wszelka pomoc, jaka będzie przekazywana, trafiała do beneficjentów za pośrednictwem zaufanych organizacji. Mamy tam bardzo rozwiniętą sieć organizacji humanitarnych, bardzo dużo jest też organizacji chrześcijańskich. Staramy się docierać do ogromnej społeczności chrześcijańskiej w Libanie. Wspieramy organizacje i różnego rodzaju inicjatywy, do których możemy mieć zaufanie, że pomoc nie zostanie zmarnowana. Kolejne transporty pomocy żywnościowej, rzeczowej, ale także pomocy w odbudowie miasta i portu, który jest jedynym pełnomorskim portem w Libanie, to jest potężne wyzwanie dla społeczności międzynarodowej – akcentował wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

– Tam będzie potrzebne zaangażowanie miliardów dolarów. Będziemy zastanawiali się nad właściwym mechanizmem, aby pieniądze trafiały do Libańczyków, a nie zostały skradzione – dodał polityk.

radiomaryja.pl

drukuj