fot. facebook.com

[TYLKO U NAS] W. Buda: Opozycja cały czas szuka narzędzi, które pomogą jej rozmontować obecną władzę i rząd

Zagranica służy opozycji jako swego rodzaju pomoc, bo ta sprawa jest przedstawiana w Parlamencie Europejskim. Okazuje się, że mało kto się tą sprawą jeszcze interesuje, a podobno dyskusja o Polsce jest traktowana jako dobry moment na przerwę lunchową – mówił poseł PiS Waldemar Buda w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Mimo wszystko te informacje po PE cały czas krążą i są podejmowane na ten temat rozmowy – powiedział poseł Waldemar Buda.

– Teraz mamy taką przejściową procedurę tzn. wymienia się korespondencje z Komisją Europejską i być może skończy się to z czasem skargą do Trybunału Sprawiedliwości UE. Życzę, żeby ta skarga wpłynęła, bo jest to bardzo kontrowersyjny ruch i trochę szukanie wyjścia z sytuacji przez KE. Z jednej strony okazuje się, że nie ma jednomyślności, jeśli chodzi o wytykanie uwag Polsce i w tym momencie nadchodzi próba, aby pójść innym trybem i wysłać skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE – stwierdził Waldemar Buda. 

Zdaniem posła zgłaszanie Polski do Trybunału Sprawiedliwości UE jest bezpodstawne.

– Normalną procedurą jest to, że co któryś dzień jest składana skarga do Trybunału przeciwko któremuś z państw UE. Nie ma w tym nic szczególnego, ale szczególne jest to, że zawsze składa się skargę w związku z nieprzestrzeganiem prawa europejskiego tzn. konkretnego artykułu, którego nie przestrzega państwo członkowskie. Tutaj mamy taką sytuację, gdzie nie ma żadnego przepisu, który by mówił o Sądzie Najwyższym. Nie ma przepisu, który mówiłby o wieku emerytalnym sędziów. W końcu, nie ma żadnego przepisu, mówiącego o kadencyjności I Prezesa Sądu Najwyższego. Tutaj pojawia się pytanie o to, czy wykorzystywanie procedury skargi do Trybunału nie jest nadużyciem, bo on się takimi sprawami nie powinien zajmować – mówił poseł Waldemar Buda.  

Gość „Aktualności dnia” przedstawił największe problemy mieszkańców Łodzi, na których prezydenta będzie startował w nadchodzących wyborach samorządowych.

– Tych problemów jest bardzo dużo. Generalnie rzecz biorąc, upadł niedawno bardzo duży przemysł w Łodzi, który kiedyś stanowił o wielkości miasta. Dzisiaj jest bardzo ważne, aby znaleźć alternatywę dla tożsamości miasta. Póki co brak jest takiej propozycji. Budowane są pewne rzeczy w ramach kwestii infrastrukturalnych, natomiast brak jest jakiejś konkretnej wizji tego, jak ma to miasto wyglądać – podsumował poseł PiS.

 

RIRM

drukuj