[TYLKO U NAS] W. Bańka: Zmieniliśmy finansowanie tak, by młodzi ludzie otrzymywali wsparcie na każdym etapie szkolenia

Trochę zmieniliśmy sposób myślenia o sporcie. Zdecydowanie chcemy postawić na fundamenty – szkolenie młodzieży i dzieci, by młody człowiek spotykał się z pieniędzmi ministerialnymi na każdym etapie rozwoju – powiedział w „Rozmowach Niedokończonych” na antenie Telewizji Trwam minister sportu i turystyki Witold Bańka. Były lekkoatleta odniósł się również do oficjalnej prezentacji nowego selekcjonera reprezentacji Polski w piłce nożnej – Jerzego Brzęczka.

Jerzy Brzęczek został oficjalnie zaprezentowany jako selekcjoner reprezentacji Polski. Na stanowisku zastąpił Adama Nawałkę, który z polską drużyną narodową awansował do ćwierćfinału mistrzostw Europy we Francji i na mundial w Rosji.

– Uważam, że każdemu selekcjonerowi na starcie jego pracy trzeba dać kredyt zaufania. Przypominam sobie początki trenera Adama Nawałki, kiedy wszyscy podchodzili sceptycznie do jego misji. Spoglądając całościowo na tę pracę, można powiedzieć, że sporo zostało zrobione. Reprezentacja dostarczyła nam sporo emocji i wzruszeń. Oczywiście, mamy za sobą nieudany mundial, ale to nie może przysłonić całości tej pracy – zaznaczył Witold Bańka.

Nowy selekcjoner podkreślił podczas konferencji, że jest dumny z bycia Polakiem oraz z tego, że może poprowadzić reprezentację.

– To poczucie identyfikacji jest bardzo ważne. Ważna jest też argumentacja PZPN-u, że to trener z Polski. Warto wzmacniać polską myśl szkoleniową. Taki trener, bez względu na to, ile będzie trwała jego przygoda, może być wzmocnieniem dla piłki klubowej po zakończeniu pracy selekcjonera – powiedział minister.

W tym tygodniu do II rundy eliminacji do Ligi Mistrzów przystąpi Legia Warszawa. O Ligę Europy powalczą Lech Poznań, Górnik Zabrze i Jagiellonia Białystok. Pierwsze mecze nie napawają jednak optymizmem.

– Europejskie puchary trochę obnażają braki polskiej piłki klubowej – szkoleniowe oraz strategicznego spojrzenia na prowadzenie klubów w kontekście dopływu i dbania wychowanków. Lech i Górnik szczęśliwie przebrnęły te pierwsze mecze. Legia zmierzy się teraz ze Spartakiem Trnawa, ale nie może patrzeć już na kolejną rundę i musi zachować czujność. W Ekstraklasie pojawił się nowy sponsor. Środki mają być kierowane w dużej mierze właśnie na szkolenie dzieci i młodzieży. To jest kierunek, w którym polska piłka powinna pójść – zauważył Witold Bańka.

Od kiedy ministrem sportu został Witold Bańka w życie wdrożono wiele projektów stawiających na umacnianie fundamentów polskiego sportu. Ministerstwo szczególny nacisk położyło na to, by rozwijać młode talenty.

– Trochę zmieniliśmy sposób myślenia o sporcie. Zdecydowanie chcemy postawić na fundamenty – szkolenie młodzieży i dzieci, by młody człowiek spotykał się z pieniędzmi ministerialnymi na każdym etapie rozwoju. Stąd też właśnie wdrożyliśmy program „Klub”. Mówimy o nim „sportowe 500 plus”. W tym roku ponad 3600 klubów otrzymało dofinansowanie na dodatkowe wynagrodzenie dla trenera, organizację obozu sportowego czy zakup sprzętu. Ponad 50 mln zł przeznaczyliśmy na projekt SKS. Wprowadziliśmy też pionierski projekt „Narodowej Bazy Talentów”, w której mamy dane dotyczące ponad 0,5 mln dzieci. Załataliśmy też dziury w kadrach wojewódzkich, gdzie nie były finansowane zespoły juniora młodszego i starszego. Również poprzez „Team100”, czyli finansowanie 202 sportowców. Zabezpieczamy dodatkowo młodych ludzi, przekazując im około 40 tys. złotych rocznie. Przeznaczają te pieniądz na psychologa, dietetyka, ale też na tak przyziemne sprawy, jak czynsz czy paliwo – wymienił.

– Postanowiliśmy wynagrodzić także pierwszych trenerów zawodników za to, że taki trener wychował dla kraju takiego zawodnika. Można powiedzieć, że to ekwiwalent za wyszkolenie. Zmierzyliśmy się z zarządzaniem w polskich związkach, brakiem transparentności i dopingiem – dodał.

Ten ostatni został nawet objęty ustawa o zwalczaniu dopingu.

– Zastałem przepisy, które były niedostosowane do regulacji WADA-y. Naszemu laboratorium groziło odebranie akredytacji. Powołaliśmy Polską Agencję Antydopingową, zwiększyliśmy budżet na walkę z dopingiem, nawiązaliśmy kontakty z służbami. Dzisiaj możemy mówić, że nasze regulacje są przykładem dla innych krajów. Edukujemy Azerbejdżan, Ukrainę, a o nasze rozwiązania pytają także poza Europą – powiedział minister.

Ważne jest jednak nie tylko zawodowstwo. Bardzo ważna jest zaszczepianie aktywności fizycznej wśród dzieci już w domu.

– Aktywność Polaków nieznacznie się zwiększyła, ale wciąż jest problemem. Nie możemy zapominać, że przykład idzie z domu. Jeśli mama i tata nie zaszczepią w dziecku miłości do sportu, to te wszystkie programy nie przyniosą efektów. Nie powinniśmy przyzwalać na to, żeby nasze dzieci unikały lekcji wf-u – podkreślił Witold Bańka.

RIRM

drukuj