fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] Min. W. Bańka: Nie ma sportów niszowych, są tylko niewłaściwie opakowane marketingowo

Esencją sportu wyczynowego jest zdobywanie medali i chcemy te medale zdobywać. Wielokrotnie powtarzałem, że nie ma sportów niszowych, są tylko niewłaściwie opakowane marketingowo. Takie dyscypliny jak kajakarstwo, shorttrack czy zapasy są ważne i będziemy je wzmacniać – powiedział w rozmowie z portalem Radia Maryja minister sportu i turystyki Witold Bańka.

Zimowe igrzyska olimpijskie nie przyniosły Polsce kolejnego worka medali. Wyniki na imprezach w Soczi i Vancouver mogły rozbudzić nadzieje. To był zaciemniony obraz stanu naszych sportów zimowych – ocenił Witold Bańka.

– Wielokrotnie mówiłem o tym, że jest to realny obraz polskich sportów zimowych, a igrzyska w Soczi i Voncouver zaciemniły nieco obraz rzeczywistości. Przede wszystkim trzeba postawić na szkolenie młodzieży. Tutaj mamy również zdecydowanie większe środki umożliwiające polskim związkom sportowym realizację programów upowszechniania sportu. Będziemy wymagali od związków przedstawienia długofalowej, a nie rocznej wizji szkolenia i rozwoju i inwestować w fundamenty. To jest właśnie największy problem polskiego sportu – nie dbamy o dzieci, o talenty i dlatego efekty są, jakie są – wskazał.

Podstawą do odniesienia sukcesu jest solidna infrastruktura. W tym roku Ministerstwo Sportu i Turystyki dysponuje rekordowym budżetem (516 mln zł), z czego spora część zostanie zainwestowana w trasy biegowe i Małą oraz Średnią Krokiew.

– Przede wszystkim trzeba spojrzeć na to całościowo. W tym roku mamy rekordowy budżet 516 mln zł. Jeśli chodzi o kluczowe inwestycje, to przed nami modernizacja Małej i Średniej Krokwi z budżetem ok. 40 mln zł i trasy biegowe w Zakopanem za 12 mln, by w końcu uruchomić trasy biegowe z prawdziwego zdarzenia. W planach jest także modernizacja Kubalonki oraz tych, które podlegają pod Centralny Ośrodek Sportu. Teraz jesteśmy też na etapie analizy wniosków w ramach Otwartych Stref Aktywności, programu Sportowa Polska. Wpłynęła rekordowa ilość wniosków, jeśli chodzi o zapotrzebowanie na infrastrukturę – podkreślił minister.

Utworzenie programu „Team100” oraz patologie mające miejsce w niektórych związkach sportowych spowodowały, że Ministerstwo położyło większy nacisk na finansowanie bezpośrednie zarówno zawodników, jak i trenerów. To droga, którą chcemy podążać – zaznaczył Witold Bańka.

– Oczywiście, nie jesteśmy w stanie całościowo zrezygnować z finansowania związków. One muszą istnieć, muszą zgłaszać zawodników, prowadzić szkolenia. Natomiast zdecydowanie większy akcent chcielibyśmy położyć właśnie na finansowanie indywidualne. Mam takie przeświadczenie, że środki płynące bezpośrednio do zawodników są odpowiednio wydatkowane – wyjaśnił.

Ministerstwo uruchomiło także „Narodową bazę Talentów” (https://www.narodowabazatalentow.pl/). To projekt mający pozwolić na wyławianie rokujących sportowców w różnych dyscyplinach.

– Przede wszystkim jest to narzędzie, które ma dać realny obraz stanu aktywności fizycznej tego, w jaki sposób uczestnictwo w zajęciach sportowych poprawia te wskaźniki. Jest też szansa wyszukiwania tych największych talentów. Z pewnością jest to pionierski projekt, który chciałbym rozszerzać. W tym roku w tej bazie jest już ponad 2 mln wyników – powiedział Witold Bańka.

Kluczowym celem jest zwiększenie ilości medalowych szans na kolejne igrzyska. Dlatego też Ministerstwo nie zamierza zaniedbywać sportów mniej medialnych i popularnych. Wręcz przeciwnie, chce je wspierać w rozwoju.

– Na pewno będziemy je wspierać. Esencją sportu wyczynowego jest zdobywanie medali i chcemy te medale zdobywać. Ja wielokrotnie powtarzałem, że nie ma sportów niszowych, są tylko niewłaściwie opakowane marketingowo. Zadaniem związków jest wzmacniać je i to konsekwentnie robimy. Wielokrotnie wspominałem, że takie dyscypliny jak kajakarstwo, short track czy zapasy są ważne i będziemy je wzmacniać – dodał.

RIRM

drukuj