fot. twitter.com/szczepan_wojcik

[TYLKO U NAS] Sz. Wójcik: Obecny rząd otwiera się na głosy rolników, samorządów i mieszkańców wsi

Obecny rząd otwiera się na głosy rolników i samorządów oraz mieszkańców wsi. To właśnie przez protesty pseudoekologów mają oni poważne problemy z rozbudowywaniem swoich gospodarstw – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

Wielokrotnie byliśmy już świadkami pseudoekologicznych manifestacji w Polsce. Niestety, mało kiedy chodzi tak naprawdę o ochronę środowiska, a częściej przeważają względy polityczne. Wprowadzając nowelizację ustawy o dostępie do informacji publicznej, rząd chce ukrócić ten proceder.

We wtorek duża część samorządów, ale i mieszkańców wsi oczekiwała na komunikat z Senatu w sprawie projektu, właśnie wspomnianej ustawy środowiskowej. Przypomnę, że 30 lipca senatorowie zasiadający w senackiej Komisji Ochrony Środowiska pozytywnie rozpatrzyli projekty nowelizacji ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku, a to oznacza, że po wielu latach przepotężnych problemów związanych z blokowaniem wszelakich inwestycji w Polsce sprawy te będą wreszcie mam nadzieję uregulowane – zaznaczył Szczepan Wójcik.

Prezes Instytutu Gospodarki Rolnej zwrócił uwagę, że nie może być sytuacji, w której ludzie niezwiązani z danym terenem w sposób nieuzasadniony blokują kluczowe inwestycje, powodując poważne opóźnienia. Dobrym przykładem takiego absurdu była próba budowy portu lotniczego na Podlasiu.

Grupka osób założyła stowarzyszenie ekologiczne i protestowała. Ich argumenty były takie, że na tym terenie, w ich subiektywnej ocenie, występuje gatunek świnki wietnamskiej, proszę sobie wyobrazić, której populacja może być zagrożona przez tę budowę. I teraz, co się dzieje dalej. Urzędnicy musieli wziąć ten absurdalny głos pod rozwagę, przez co prace zostały opóźnione o kilka lat. Lotnisko nie powstało, ale też okazało się, że nigdy nie było żadnej świnki wietnamskiej. Całość brzmi tak absurdalnie, że jest to aż trudne do uwierzenia, ale dlatego właśnie cieszy, że rząd Prawa i Sprawiedliwości w końcu zrobił porządek z tym bałaganem – powiedział gość Radia Maryja.

Obecna nowelizacja ustawy rozwiązuje wiele problemów, z którymi borykali się mieszkańcy miast i wsi. Poprzednie prawo – jak zaznaczył Szczepan Wójcik- było wadliwe.

Prawo do zabierania głosów w sprawie konkretnej inwestycji będą miały tylko te osoby, które w bezpośredni sposób sąsiadują z planowanym przedsięwzięciem. Poprzednie prawo było bardzo wadliwe i, delikatne mówiąc, ogólne. Bo np. do głosu w sprawie planowanej budowy – powiedzmy sobie – oczyszczalni ścieków czy też dużej hodowli zwierząt nie mogli, podkreślam nie mogli zabierać ci właśnie właściciele gruntów, których działka – chociaż graniczyła bezpośrednio z planowaną inwestycją – była oddzielona np. rzeką, strumieniem, albo zwykłą drogą. A projekt przygotowany przez Ministerstwo Środowiska właśnie te problemy rozwiązał – akcentował gość „Aktualności dnia”.

Jeżeli nasz kraj chce być traktowany poważnie, nie może sobie pozwolić na takie luki prawne, które mogą doprowadzić do zatrzymania kluczowych inwestycji.

Poważne państwo – w mojej ocenie – nie może sobie pozwolić na to, żeby w tak ważnych i strategicznych inwestycjach jak kolej, drogi, lotniska czy przekop Mierzei Wiślanej, do głosu byli dopuszczani ludzie, którym nie chodzi wcale o dobro ogółu, ale interesy tych, co im płacą. I gdyby nie nowelizacja właśnie tej ustawy, to jestem przekonany, że moglibyśmy zapomnieć o połączeniu Bałtyku z Zalewem Wiślanym czy uratowaniu portu w Elblągu – podkreślił prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

Jak dodał, zmiany w prawie ukrócą proceder protestów pseudoekologów, którym nie chodzi o dobro ogółu. Taka sytuacja miała choćby miejsce w przypadku uzasadnianej wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej.

Te organizacje protestowały politycznie. Pamiętajmy, że mnóstwo organizacji w Polsce jest finansowanych z zagranicy, albo robią to dla pieniędzy bezpośrednio, albo politycznie. Przecież atak na prof. Szyszkę był wyłącznie zabiegiem politycznym. Teraz jest atak na kolejnego ministra środowiska, że próbuje unormować relację na wsi. Za momencik będzie atak na kogokolwiek innego, niezależnie kto będzie ministrem środowiska, kto będzie chciał ukrócić działalność organizacji pseudoekologicznych – wskazał gość Radia Maryja.

Całość rozmowy z panem prezesem Szczepanem Wójcikiem dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj