[TYLKO U NAS] S. Kaleta: W resorcie sprawiedliwości w ostatnich latach przygotowano szereg zmian, które usuną niesprawiedliwe i uciążliwe procedury sądowe

Oprócz ciągłej walki o reformę instytucjonalną wymiaru sprawiedliwości, w Ministerstwie Sprawiedliwości w ostatnich latach przygotowano szereg zmian, które usuną takie procedury w sądach, które Polacy odbierają jako niesprawiedliwe, jako uciążliwe, jako kosztochłonne dla całego systemu, bo np. sprawie [Amber Gold – red.] sędzia mógł – zamiast odczytywać jeden wyrok przez kilka miesięcy – osądzić kilkanaście innych spraw – mówił w niedzielnych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Sprawiedliwość jest wtedy, gdy nasze poczucie dobra w sytuacji, kiedy widzimy dziejące się zło, znajduje swoje odzwierciedlenie w działaniach instytucji państwa – w taki sposób pojęcie sprawiedliwości zdefiniował Sebastian Kaleta.

– Czasami jest tak, że mówi się, iż są sytuacje, w których komuś dzieje się krzywda, ale ktoś mógł działać formalnie zgodnie z prawem. Prawo też takie sytuacje rozwiązuje w taki sposób, że nawet jeśli ta litera prawa jest często niedoskonała i nie oddaje wszystkie sytuację, które się w życiu zdarzają, to są takie „wytrychy”, które pozwalają, stosując prawo, wymierzać sprawiedliwość – wyjaśnił.

Obecny rząd, oprócz zmian instytucjonalnych, zmienił w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości wiele innych rzeczy. Jedną z takich zmian jest np. zlikwidowanie obowiązku wykonywania pewnych technicznych czynności, które powodowały przedłużanie się pracy sądów – zwrócił uwagę wiceminister sprawiedliwości.

– Większość z nas zapewne słyszała o tym kuriozalnym wyroku ws. Amber Gold, że sędzia odczytuje ten wyrok już chyba trzeci miesiąc i będzie odczytywała do września z tego powodu, że przepisy były dotychczas tak skonstruowane, że sędzia musiał takie żmudne czynności techniczne wykonywać, które z perspektywy dzisiejszych możliwości technicznych nie mają kompletnie znaczenia. (…) Ustawa została niedawno przyjęta przez Sejm – takie sytuacje odejdą już do historii, a mamy bardzo dużo spraw gospodarczych, gdzie pokrzywdzonych jest tysiące osób i ten sąd nie pracuje, nie orzeka, tylko odczytuje wyrok – zaznaczył.

Korzystne zmiany dla społeczeństwa zaszły również np. w sprawach cywilnych – podkreślił polityk.

– W sprawach cywilnych są takie sytuacje, że po dziesięciu latach jakaś firma wysyła do sądu dokumenty, że ktoś nie spłacił jakieś raty zakupu urządzenia AGD czy jakiegoś prezentu i po 15 latach przychodzi dokument, że było to 100 zł niezapłacone, a teraz jest 1500 zł – jeszcze w ratach, odsetki dalej rosną. Często dotyka to osoby skromniejsze, uboższe, które aby takie podstawowe potrzeby realizować, zaciągają tego typu zobowiązania. Również taki przepis zmieniliśmy, że nie można tak długo trzymać takich dokumentów w szafie, w jakiś segregatorach, w jakieś firmie windykacyjnej, by rosły te odsetki, a niczego nieświadoma osoba nie mogła spłacić tego małego zobowiązania, które przez kilka lat urosło. To też zostało zlikwidowane – akcentował gość „Rozmów niedokończonych”.

Podane przykłady pokazują, że resort sprawiedliwości wprowadził wiele zmian, które mają sprawić, że sądownictwo stanie się wydajniejsze – powiedział Sebastian Kaleta.

– Oprócz tych wielkich haseł walki o reformę instytucjonalną wymiaru sprawiedliwości, w Ministerstwie Sprawiedliwości w ostatnich latach przygotowano szereg takich zmian, które usuną takie procedury w sądach, które Polacy odbierają jako niesprawiedliwe, jako uciążliwe, jako kosztochłonne dla całego systemu, bo np. tej sprawie [Amber Gold – red.] sędzia mógł – zamiast odczytywać jeden wyrok przez kilka miesięcy – osądzić kilkanaście innych spraw, a z drugiej strony zamiast wydawać setki wyroków w sprawach banalnych i niesprawiedliwych, sędzia może się skupić na poważnych sprawach gospodarczych, które rzeczywiście wymagają dużego wysiłku intelektualnego i wkładu pracy – wskazał wiceminister sprawiedliwości.

RIRM  

drukuj