fot. isp-modzelewski.pl

[TYLKO U NAS] Prof. W. Modzelewski: Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni bardzo przychylną oceną naszej gospodarki przez agencje ratingowe

Jesteśmy wszyscy pozytywnie zaskoczeni bardzo przychylną oceną naszej gospodarki przez agencje ratingowe. Pamiętamy przed czterema laty spór o Trybunał Konstytucyjny, że jakoby ten spór miał wpłynąć negatywnie na perspektywę oraz na rating naszej gospodarki – mówił prof. Witold Modzelewski, ekonomista, prawnik w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Agencja ratingowa S&P potwierdza dotychczasowy rating Polski. To dobry sygnał o kondycji naszej gospodarki [czytaj więcej].

– Jesteśmy chyba wszyscy pozytywnie zaskoczeni bardzo przychylną oceną naszej gospodarki przez agencje ratingowe. Pamiętamy, przed czterema laty, byliśmy zszokowani zapowiedzią albo pogorszeniem ratingu naszej gospodarki przez część agencji ratingowych, które notabene odwoływały się nie do jakiś zdarzeń ekonomicznych, tylko do destabilizacji instytucjonalnej. Pamiętamy przed czterema laty spór o Trybunał Konstytucyjny, że jakoby ten spór miał wpłynąć negatywnie na perspektywę oraz na rating naszej gospodarki – wyjaśnił prof. Witold Modzelewski.

Ekonomista zwrócił uwagę, że te bardzo konserwatywne i nie zawsze nam przychylne struktury potwierdziły dotychczasowy rating Polski. Te oceny są niezależne od nas i bardzo przychylne, bo to są wysokie miary wobec naszej gospodarki – dodał.

– Straszono nas destabilizacją. Przynajmniej część ekspertów uważała, że demokracja destabilizuje w naszym przypadku warunki gospodarowania, zachowanie inwestorów, że nasza temperatura sporów politycznych, która jest ponoć bardzo wysoka – przynajmniej w ocenie części polityków – że ona może mieć wpływ destabilizujący na stan gospodarki o paradoksie, że zupełnie tego nie dostrzegamy. Wręcz odwrotnie. Można powiedzieć, że nauczyliśmy się żyć w sporze politycznym, który nie ma żadnego wpływu. Nikt nie jest w stanie tego udowodnić. A wskaźniki makroekonomiczne wskazują, że na pewno takiego wpływu nie ma – wyjaśnił.

Najważniejsza jest prognoza. Wiemy jaka jest perspektywa gospodarcza.

– Sprawdziły się prognozy polityczne, które nie zaskoczyły rynków ani inwestorów, ani przedsiębiorców zdarzeniami, których nie brano pod uwagę. Wiemy, że jest to silna większość, tzn. niedestabilizująca, tylko stabilizująca – podkreślił gość Radia Maryja.

Program polskiej gospodarki jest znany, a obywatele potrafią się upomnieć o jego realizację.

Niektórzy ekonomiści opozycyjni mówią, że rozwój polskiej gospodarki będzie trudniejszy przez wzgląd na koniunkturę za oceanem, a wszystkie programy socjalne będzie trzeba przeliczać i waloryzować.

– Straszono, że załamie się wzrost gospodarczy, banki będą bankrutować pod wpływem słynnego wyroku Dziubaków w sprawie tzw. kredytów frankowych. Czy coś się zdarzyło w tym duchu? Nic się nie zdarzyło. Po wyroku natychmiast zmieniono narrację. Te banki są do tego świetnie przygotowane. Jaką miały wartość te prognozy katastroficzne, które jeszcze kilka dni wcześniej formułowano? Mówiąc po prostu jesteśmy odporni na tzw. język polityki, język, który u nas jest wyostrzony. Wydawałoby się bardzo groźny, a w rzeczywistości rzecz biorąc, należy do pewnego rytuału, sporu. A my w gospodarkach jesteśmy stabilniejsi, a przede wszystkim zdystansowani – powiedział prof. Witold Modzelewski.

Europa się bardzo zmienia. Widzimy, jak wszyscy poszukują nowej definicji przyszłości – powiedział gość „Aktualności dnia”.

– Gospodarka polega na tym, że najlepiej się zarabia na państwach upadających, czego jesteśmy niestety trochę beneficjentami. Niestety, bo my korzystamy z upadku Ukrainy jako państwa, bo dzięki temu mamy wielki napływ chętnych do pracy ludzi – wskazał ekonomista.

Całą rozmowę z prof. Witoldem Modzelewskim z audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

 

 

radiomaryja.pl

drukuj